Co z podwyżkami dla nauczycieli? MEN reaguje. „Nie sądzę, żeby ktokolwiek chciał powrotu Czarnka”

Co z podwyżkami dla nauczycieli? MEN reaguje. „Nie sądzę, żeby ktokolwiek chciał powrotu Czarnka”

Katarzyna Lubnauer i Barbara Nowacka
Katarzyna Lubnauer i Barbara Nowacka Źródło: PAP / Piotr Nowak
MEN zobowiązało się, że przygotuje plan podwyżek dla nauczycieli. Katarzyna Lubnauer przypomina, że wynagrodzenie tej grupy zawodowej było podnoszone kilkakrotnie w ostatnich latach, ale wciąż nie dla wszystkich sytuacja jest satysfakcjonująca.

Jednym z wątków w niedawnym wywiadzie Katarzyny Lubnauer dla „Wprost” były podwyżki dla nauczycieli. – Nauczyciel powinien godnie zarabiać. Z takim przekonaniem weszliśmy w 2023 r., po wygranych wyborach parlamentarnych, do Ministerstwa Edukacji Narodowej. Od tego czasu nauczyciele dostali podwyżkę w wysokości 30 proc., potem 5 proc. i 3 proc. W sumie skumulowana podwyżka była realnie wysoka, chociaż zdajemy sobie sprawę, że wciąż dla wielu nie jest satysfakcjonująca – powiedziała wiceminister edukacji narodowej.

– O tym, jak bardzo zaniedbana była edukacja za czasów naszych poprzedników, najlepiej świadczy fakt, że nakłady na edukację od 2023 do 2026 r. wzrosły o 73 proc. Nie ma takiej trzeciej dziedziny, poza właśnie edukacją i obronnością, w którą tak wiele zainwestowano z budżetu państwa. Z 66,5 mld zł, bo tyle wtedy wynosiła subwencja szkolna i dotacja przedszkolna do prawie 115 mld zł, jeśli chodzi o potrzeby oświatowe w 2026 r. – kontynuowała nasza rozmówczyni.

Ważne zobowiązanie MEN. Chodzi o podwyżki dla nauczycieli

Nauczyciele narzekają, że chociaż podwyżki faktycznie mogły wydawać się wysokie, to ze względu na niską podstawę, z której startowano, nie przełożyły się na wystarczającą poprawę standardu życia. Katarzyna Lubnauer poinformowała, że Barbara Nowacka rozmawiała z ministrem finansów o podwyżkach dla nauczycieli, a MEN zobowiązało się do tego, że przygotuje plan w tej sprawie. Na uwagę, że nauczyciele czekają na konkrety, odpowiedziała: „Dopóki nie będziemy mieli zobowiązania ze strony Ministerstwa Finansów, nie będziemy posługiwać się żadnymi pustymi obietnicami”.

– Nasi poprzednicy doprowadzili nie tylko do znacznej pauperyzacji zawodu nauczyciela, ale też nastawienia społeczeństwa przeciwko tej grupie zawodowej. Nie mamy wątpliwości, że wciąż trzeba zrobić wiele, żeby przywrócić zawodowi nauczyciela należny mu prestiż – dodała.

Ostre słowa szefa ZNP. Wiceszefowa MEN reaguje

Sławomir Broniarz w niedawnym podcaście „Rozmowa Wprost” przypomniał o projekcie, który miał powiązać wysokość wynagrodzeń nauczycieli z przeciętnym wynagrodzeniem w gospodarce. Szef Związku Nauczycielstwa Polskiego mówił, że sprawa utknęła w martwym punkcie, co skutkuje „kolosalnym nadużyciem cierpliwości”. – Tu nie chodzi o przetarg ekonomiczny. Tu chodzi o to, że jesteśmy rozczarowani postawą rządzących – stwierdził Broniarz.

– Myślę, że nauczyciele bardzo dobrze pamiętają strajk, do którego doszło w 2019 r. i jak wtedy traktowała ich ówczesna władza. Nie sądzę więc, żeby ktokolwiek z nauczycieli chciał powrotu Czarnka czy Zalewskiej do MEN. Pamiętają zapewne ten brak szacunku, który odczuwali, gdy np. zlekceważono podpisy obywateli zbierane przez ZNP, złożone w obronie gimnazjów – odpowiedziała Katarzyna Lubnauer.

Kilka dni temu rząd przyjął propozycję średniorocznych wskaźników wzrostu wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej na 2027 r. na poziomie 3 proc.

Czytaj też:
Nauczyciele zgłaszali „ale”, MEN zrobiło krok wstecz. Ta grupa uczniów się ucieszy
Czytaj też:
Szefowa MEN odpowiedziała polskim biskupom. „Od początku robią potworne zamieszanie i szkodę”