Burza po słowach Macierewicza w Sejmie. Giertych zapowiada stanowcze kroki

Burza po słowach Macierewicza w Sejmie. Giertych zapowiada stanowcze kroki

Dodano: 
Antoni Macierewicz, Roman Giertych
Antoni Macierewicz, Roman Giertych Źródło: PAP / Paweł Supernak
Roman Giertych zapowiedział skargę do Komisji Etyki po słowach Antoniego Macierewicza, które padły podczas gorącej debaty w Sejmie.

Spór między Romanem Giertychem a Antonim Macierewiczem przeniesie się najprawdopodobniej przed sejmową Komisję Etyki. Poseł KO poinformował, że złoży skargę na polityka PiS po jego słowach, które padły podczas środowej debaty w Sejmie.

Awantura w Sejmie. Ostre słowa Macierewicza

Do incydentu doszło w trakcie gorącej wymiany zdań dotyczącej m.in. działalności Roberta Bąkiewicza. W swoim wystąpieniu Roman Giertych krytykował porównywanie współczesnych sporów politycznych do walki o niepodległość prowadzonej przez Polaków podczas II wojny światowej.

W opinii mecenasa takie zestawienia są nieuprawnione i deprecjonują historyczne doświadczenia osób, które rzeczywiście walczyły z okupantem.

Adwokat przywołał również postać Wandy Traczyk-Stawskiej, uczestniczki Powstania Warszawskiego. Przypomniał jej głośną wypowiedź skierowaną w przeszłości pod adresem Roberta Bąkiewicza: „milcz, chamie, milcz, głupi chłopie”. To powiedziała ta, która realnie walczyła z Niemcami — zaznaczył poseł KO.

Następnie podkreślał, że „prawdziwa walka o wolność miała miejsce w czasie wojny i nie powinna być wykorzystywana w bieżących sporach politycznych”. — Polacy walczyli o wolność, walczyli z Niemcami realnie, a to wszystko, co robi pan Bąkiewicz, to jest kpina — stwierdził Roman Giertych.

W trakcie przemówienia posła KO z ław Prawa i Sprawiedliwości dochodziły okrzyki i komentarze. Największe emocje wywołała wypowiedź Antoniego Macierewicza, który zwrócił się do polityków Koalicji Obywatelskiej słowami: „Jak folksdojcze się zachowujecie”.

Roman Giertych reaguje po słowach Antoniego Macierewicza

Na reakcję Romana Giertycha nie trzeba było długo czekać. W czwartek 18 czerwca polityk poinformował w mediach społecznościowych, że zamierza skierować sprawę do Komisji Etyki Poselskiej.

„Nie ma zgody na to, aby wiceprezes PiS posługiwał się tak obraźliwymi sformułowaniami. Kieruję sprawę do Komisji Etyki” — napisał w serwisie X.

Do wpisu dołączył fragment stenogramu z posiedzenia Sejmu, w którym znalazły się zarówno jego słowa, jak i okrzyki dobiegające z ław opozycji.

Czytaj też:
Posłowie KO dostają SMS-y z prośbą o podpisy. „Bardzo dobra kandydatura”
Czytaj też:
W KO narasta wściekłość po ujawnieniu afery. „Nazwiska wyciekną”

Źródło: WPROST.pl