W KO narasta wściekłość po ujawnieniu afery. „Nazwiska wyciekną”

W KO narasta wściekłość po ujawnieniu afery. „Nazwiska wyciekną”

Dodano: 
Donald Tusk podczas konferencji prasowej
Donald Tusk podczas konferencji prasowej Źródło: PAP / Radek Pietruszka
Afera wokół radnego KO i Szpitala Południowego wywołała nerwowe reakcje w partii. Donald Tusk zapowiada wyjaśnienie sprawy.

Afera wokół warszawskiego radnego KO Dawida Kacprzyka coraz mocniej odbija się na całej partii. Choć jeszcze kilka dni temu nazwisko lekarza było praktycznie nieznane szerokiej opinii publicznej, dziś stało się jednym z największych problemów politycznych obozu rządzącego.

Politycy KO nie kryją frustracji, bo sprawa dotyczy lokalnego działacza, a konsekwencje odczuwane są na poziomie ogólnokrajowym. — Żeby to był jeszcze ktoś! — słychać z szeregów ugrupowania.

Warszawa. Afera w Szpitalu Południowym uderza w KO

W partii rządzącej dominuje przekonanie, że Dawid Kacprzyk nie odgrywał istotnej roli politycznej. Jednocześnie wielu działaczy zwraca uwagę, że publikacje dotyczące funkcjonowania Szpitala Południowego otworzyły znacznie szerszą dyskusję. Chodzi nie tylko o wysokie zarobki lekarza, ale również o doniesienia dotyczące szczególnego traktowania polityków.

Według ustaleń portalu Zero, wybrani politycy mieli być przyjmowani w Szpitalu Południowym poza standardową kolejnością.

— Teraz to już nie ma zmiłuj. Przecież skoro te nazwiska są znane, to wyciekną. Nie dziś to jutro, nie jutro to za miesiąc, nie ze szpitala to z prokuratury. Teraz to już nie ma co się rozczulać i trzeba po prostu zrobić porządek — tłumaczy na łamach Onetu jeden z działaczy KO.

Według komentatorów sprawa jest szczególnie niewygodna dla Donalda Tuska. Powód? Historie związane ze służbą zdrowia, przywilejami dla polityków i możliwym łamaniem zasad bardzo szybko zapadają w pamięć wyborców.

– Każdy, kto znajdzie się w tej sytuacji, będzie musiał publicznie wytłumaczyć. Tam były te bulwersujące informacje o saloniku VIP dla polityków. To musi być wyjaśnionego spodu, tam nie może pozostać żadna dwuznaczność – powiedział premier.

Szef rządu zapowiedział również zmiany systemowe. Chodzi między innymi o ograniczenie sytuacji, w których lekarze formalnie pracują jednocześnie w kilku placówkach lub wykonują obowiązki w sektorze prywatnym w czasie, gdy powinni pełnić dyżury w publicznych szpitalach.

Donald Tusk rozwiąże warszawskie struktury KO?

Według „Newsweeka” kierownictwo KO może zdecydować się nawet na rozwiązanie warszawskich struktur, na czele których stoi Marcin Kierwiński. Byłby to niezwykle mocny sygnał, bo stołeczna organizacja należy do najważniejszych i najpotężniejszych w całym ugrupowaniu.

Jak przyznaje jeden z działaczy KO, „największym problemem jest dziś nie sam Dawid Kacprzyk, ale symbol, jaki stworzyła cała historia”. — Szybko z tego nie wyjdziemy, bo nie wiadomo, co jeszcze jest w tej historii. Codziennie pojawiają się nowe fakty. Nie mamy nad tym żadnej kontroli. Teraz naszym symbolem stał się warszawski, bogaty koleś za kierownicą Porsche, który załatwia po znajomości miejsca w szpitalach. I ta historia będzie wracać przy każdym kryzysie związanym ze służbą zdrowia – ocenił.

Czytaj też:
Milionowe zaległości, pacjentów mieli wnosić żołnierze. MON potwierdza problemy szpitala
Czytaj też:
Specjalny pokój dla polityków KO na SOR? Zwykli pacjenci czekali pięć godz. w publicznej poczekalni

Opracowała:
Źródło: Onet.pl / Newsweek