Tusk o Trybunale Konstytucyjnym i Święczkowskim. „Odpowiedzieli na zamówienie Nawrockiego”

Tusk o Trybunale Konstytucyjnym i Święczkowskim. „Odpowiedzieli na zamówienie Nawrockiego”

Donald Tusk
Donald Tusk Źródło: PAP / Radek Pietruszka
Donald Tusk podpisał nominacje dla asesorów. Premier uderzył w Karola Nawrockiego, Trybunał Konstytucyjny i jego prezesa Bogdana Święczkowskiego.

– Podpisałem pierwszy z 200 dokumentów. To są nominacje na asesorów. Prezydent Nawrocki wręczył nominacje asesorom, ale wcześniej nie wypełnił konstytucyjnego obowiązku, jakim jest uzyskanie kontrasygnaty premiera, mojej konkretnie. To wynika jednoznacznie z Konstytucji. Nie chodzi o prestiż, sprawa może wydawać się na pierwszy rzut oka skomplikowaną procedurą legalistyczną – powiedział na konferencji prasowej Donald Tusk.

– A tak naprawdę dotyczy nie tylko tej grupy asesorów, młodych ambitnych ludzi, którzy skończyli odpowiednia szkołę, Krajową Szkołę Sądownictwa i Prokuratury, żeby stać się asesorami, a w przyszłości sędziami. Ta grupa 200 asesorów, gdyby została legalnie nominowana, mogłaby rozpatrzyć miesięcznie 10 do 11 tys. spraw – kontynuował szef rządu. Tusk zaznaczył, że „orzekanie ma sens wtedy, kiedy jest legalne”.

Tusk o „spisku przeciwko Konstytucji”. „Uczestniczy i prezydent i członkowie tzw. TK”

Według premiera „dramat tej sytuacji polega na tym, że dwie instytucje odpowiedzialne za ochronę i respektowanie ustawy zasadniczej, zawiązały coś na kształt politycznego spisku, aby ją złamać”. – Trybunał Konstytucyjny, ten w składzie nieprawidłowym, używam tej nazwy przez zwykłą uprzejmość, nie ma to nic wspólnego z prawdziwym TK i osobiście pan Święczkowski postanowili odpowiedzieć pozytywnie na zamówienie pana prezydenta Nawrockiego – mówił Tusk.

Wydano stwierdzenie, że „tego typu dokumenty nie wymagają kontrasygnaty szefa rządu”. – To jest kolejna próba de facto złamania Konstytucji na rzecz zmiany ustroju bez zmiany Konstytucji. Takie działania byłyby możliwe, gdyby tak jak chce tego prezydent Nawrocki, zmieniono Konstytucję, ale na razie obowiązuje aktualna Konstytucja. Bardzo to smutne, że w tym, tu jest mały tylko cudzysłów, „spisku przeciwko Konstytucji”, uczestniczy i prezydent i członkowie tzw. TK – zaznaczył Tusk.

Premier o problemie po działaniach Nawrockiego. „Chyba szkoda nerwów”

Premier podkreślił, że „nie znajduje słów krytyki dla tej gierki politycznej, a w tle przede wszystkim dla łamania, takiego ewidentnego naruszania ustawy zasadniczej”. – Staram się bez napinania jakichś emocji, staram się zawsze rozwiązywać problemy wynikające z niekonstytucyjnych działań w tym przypadku prezydenta Nawrockiego, ale chyba szkoda i nerwów i szczególnie żal mi było tej grupy asesorów – przyznał Tusk.

– Oni nie poszli do Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury, żeby się bawić w jakieś polityczne zapasy, tylko chcieli zostać sędziami w przyszłości i orzekać, a stali się ofiarami tej podłej i małej gry. Tak jak w kilku innych przypadkach i tutaj znaleźliśmy salomonowe wyjście – dodał Tusk. Na dokumentach, które każdy otrzymał, obok podpisu głowy państwa znajdzie się również podpis szefa rządu, co stanie się „wbrew woli Nawrockiego”. – Korona z głowy nie spadnie – zakończył Tusk.

Czytaj też:
Mocne słowa I Prezesa SN o KRS. Chodzi o akty mianowania asesorów
Czytaj też:
Znienawidzony zawód, a pieniądze jak u prezesa spółki. Zarobki komorników mogą zszokować

Źródło: WPROST.pl