W czwartek (18 czerwca), podczas obrad Sejmu, jedna z parlamentarzystek – Katarzyna Piekarska – poczuła się bardzo źle. Jej stan z chwili na chwilę pogarszał się, aż w końcu zasłabła.
Na pomoc pilnie ruszyli jej obecni na sali posłowie, a także funkcjonariusze Straży Marszałkowskiej.
Obecni na miejscu reporterzy „Faktu”, którzy byli świadkami zdarzenia, twierdzą, że na sali było duszno.
Posłanka Katarzyna Piekarska zasłabła. Pomogła jej była ministra zdrowia, Katarzyna Sójka
Dziennik tak zrelacjonował to, co działo się na sali plenarnej. Wczesnym popołudniem posłanka Koalicji Obywatelskiej podeszła do polityków Prawa i Sprawiedliwości. Doszło do nerwowej wymiany zdań (Piekarska miała m.in. mocno gestykulować podczas rozmowy), aż w pewnym momencie zasłabła.
– Podeszła do jednego z naszych posłów z pretensjami po głosowaniu. Była rozemocjonowana. Stałem z boku i nie brałem udziału w tej sytuacji. Po tym, jak zasłabła, krzyczeliśmy o pomoc i staraliśmy się ocucić posłankę. Pomogła jej Katarzyna Sójka [z PiS – przyp. red.], która jest lekarzem – powiedział Kazimierz Smoliński, parlamentarzysta PiS (cytat za „Faktem”).
Nie wiadomo, w jakim obecnie stanie znajduje się Piekarska. Portal Interia przypomniał, że pod koniec 2022 roku posłanka KO także zasłabła na sali plenarnej. Ówczesna marszałkini Sejmu – Elżbieta Witek – przerwała obrady i m.in. wezwała zespół ratownictwa medycznego.
Apelowała do ludzi, by robili badania profilaktyczne
Kilka miesięcy przed zdarzeniem, do którego doszło w grudniu, polityczka informowała o wykryciu u niej nowotworu (zachorowała na raka piersi). Leczenie na szczęście przyniosło pozytywny rezultat, jednak dwa i pół roku później Piekarska poinformowała – na antenie stacji TVN24 – o wznowie.
Posłanka zachęcała widzów, by regularnie się badali – sama otrzymała diagnozę w mammobusie.
