Piskorski: Podczas rządów Kopacz zapowiada się marazm

Piskorski: Podczas rządów Kopacz zapowiada się marazm

Dodano:   /  Zmieniono: 2
Paweł Piskorski (fot. Wprost) / Źródło: Wprost
Paweł Piskorski, były polityk PO, twierdzi, że rząd Ewy Kopacz nie będzie podejmował żadnych drażliwych kwestii, zaś eksponowana będzie "ciepła, socjalna twarz" premier. - We wszystkich dziedzinach zapowiada się absolutny marazm i lansowanie tematów zastępczych - powiedział w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej".
- Już została schowana konwencja o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie. Prawdopodobnie do najgłębszej szufladki zostanie schowane in vitro, żeby nikogo nie drażnić. Podobny los spotka wszystkie projekty, które powodują konflikty - wyjaśnił Piskorski.  Wśród tematów zastępczych spodziewa się "poważniejszych" kwestii, takich jak "Platforma broni Polski".

- Zostanie stworzona cała legenda o lekarce z Szydłowca, która była i jest uosobieniem wrażliwości ludzkiej i społecznej. Przez najbliższy rok będziemy karmieni obrazkami pani premier, która jak Evita Peron będzie obecna wśród ludzi, opiekująca się staruszkami, dziećmi i rozdająca pieniądze - twierdzi Piskorski dodając, że jest to działanie "sprytne". 

Były polityk PO zauważył też, że Donald Tusk i Elżbieta Bieńkowska zostawiają wiele niezałatwionych spraw, z którymi Kopacz będzie musiała się uporać. Jego zdaniem "tykające bomby" to system zdrowia, edukacja oraz rozmontowane OFE, poza tym dochodzi do tego problem z wydawaniem pieniędzy unijnych. - Liczba min, którą zostawia odchodząca ekipa Tuska rządowi Kopacz, jest gigantyczna - stwierdził.

Rzeczpospolita
+
 2

Czytaj także