Latkowski: Zachowamy tajemnicę dziennikarską. Nawet, jeśli pójdziemy za to do więzienia

Latkowski: Zachowamy tajemnicę dziennikarską. Nawet, jeśli pójdziemy za to do więzienia

Dodano:   /  Zmieniono: 4
- Najważniejszą sprawą w dziennikarstwie śledczym jest zachowanie tajemnicy dziennikarskiej - podkreślił redaktor naczelny "Wprost" Sylwester Latkowski, który razem z Michałem Majewskim opowiadał w "Dzień Dobry TVN" o swojej najnowszej książce „Afera podsłuchowa. Taśmy Wprost” oraz o pracy dziennikarzy śledczych.
Sylwester Latkowski wyjaśnił, że praca dziennikarza śledczego polega m.in. na spotkaniach z informatorami.  Zaznaczył, że właśnie o to poszło 18 czerwca br., gdy do redakcji "Wprost" weszło ABW i m.in. o tym jest najnowsza książka „Afera podsłuchowa. Taśmy Wprost”. - Najważniejszą sprawą w dziennikarstwie śledczym jest zachowanie tajemnicy dziennikarskiej. To jest tak, że wielu widzów ma swoje problemy, które chce komuś przedstawić. Idą na policję - nie mogą. Do straży miejskiej, do prokuratury... Gdzie wtedy idą? Do stacji telewizyjnych, do redakcji. Naszym obowiązkiem jest zachować tę tajemnicę - wyjaśnił. Latkowski dodał, że właśnie dlatego dziennikarze "Wprost" bronili komputera i innych nośników danych podczas akcji ABW w redakcji.

Redaktor naczelny "Wprost" stwierdził, że obojętnie, jakby ukarano dziennikarzy tygodnika - będą oni bronili informacji, które posiada redakcja. - Widzowie, pamiętajcie, że dziennikarze będą w Polsce dbać o to, aby to, co powierzycie redakcji, zostało zachowane. Nawet jeśli pójdziemy za to do więzienia - zapewnił.

Mówiąc o pracy dziennikarzy śledczych, Michał Majewski podkreślił, że wszystkie informacje, które przekazują źródła, są dokładnie sprawdzane. - Spotkania z informatorami są punktem wyjścia do tego, żeby zacząć dziennikarskie śledztwo - powiedział. Przyznał, że częstym motywem działań informatorów jest chęć zemsty. Dziennikarze rozpoczynają śledztwo wtedy, gdy historia jest ciekawa. Sylwester Latkowski dodał, że historia opisana w książce „Afera podsłuchowa. Taśmy Wprost” nie tylko jest ciekawa, ale pokazuje prawdę o tym, jak wyglądają kulisy pracy rządzących, policji, prokuratury. - Jeśli historia zawiera prawdę, która może zmienić rzeczywistość albo pokazać nam inną stronę, to wtedy naszym obowiązkiem jest opisywanie jej - ocenił. - Nawet wtedy, jeśli pobudki informatora były niecne - dodał.

Michał Majewski podkreślił, że książka „Afera podsłuchowa. Taśmy Wprost” pokazuje też, jakie możliwości technologiczne mają w tej chwili służby, żeby pójść za dziennikarzami śledczymi i sprawdzać, co oni robią.

Sylwester Latkowski mówił o kulisach spotkań ze źródłami informacji. - Przede wszystkim trzeba pozbyć się telefonu. Telefon nie istnieje. My zostawiliśmy go w redakcji - powiedział. - Niech on sobie pracuje, niech służby widzą, że my byliśmy w redakcji w tym czasie - dodał. Latkowski wyjaśnił, że telefon komórkowy nawet po wyłączeniu lub włączeniu trybu samolotowego  służy służbom do rejestrowania dźwięku. - Niestety nie ma czegoś takiego jak zgoda sądu. Przypominam, że każda służba na 5-7 dni ma prawo wejść na nasz numer telefonu. Nawet wyciągniecie karty nic nie daje, bo każdy telefon ma przypisany swój numer i możemy i pięć kart wstawić - ostrzegał. Redaktor naczelny "Wprost" zastrzegł też, że często dziennikarz umawia się ze swoim informatorem poprzez inne osoby. - Tak, aby nigdy w historii telefonów i e-maili nie udowodniono, że się spotkaliśmy - wyjaśnił.

Dziennikarze byli także pytani o kodeks honorowy dziennikarza śledczego. Michał Majewski odpowiedział, że starają się nie dotykać spraw prywatnych. - Staramy się nie wkraczać w prywatność, jeśli to nie ma istotnego znaczenia dla tej historii i tak robimy zawsze. Jeśli mielibyśmy kogoś tym urazić, jeśli miałyby zostać dotknięte rodziny lub dzieci, to takich rzeczy nie robimy- mówił.

W poniedziałek, 20 października w warszawskim salonie Empik Junior odbędzie się spotkanie z autorami książki „Afera podsłuchowa. Taśmy Wprost” - dziennikarzami Sylwestrem Latkowskim i Michałem Majewskim. Wydarzenie rozpocznie się o godzinie 18.00.

Książka „Afera podsłuchowa. Taśmy Wprost” ujawnia kulisy najgłośniejszego skandalu politycznego od czasu afery Rywina w 2002 roku. Pomimo tego, że jej premiera miała miejsce 7 października, już wzbudziła wiele kontrowersji i dyskusji.




 4

Czytaj także