Monica Lewinsky wychodzi z cienia. Ma nową misję życiową

Monica Lewinsky wychodzi z cienia. Ma nową misję życiową

Monica Lewinsky (fot. nydailynews.com)
Najbardziej znana stażystka w historii Białego Domu zapowiedziała, że ma nową życiową misję. Monica Lewinsky stwierdziła, że jest pierwszą ofiarą molestowania w internecie, ma więc zamiar zmierzyć się z szeroko rozumianą cyberprzemocą.
Monica Lewinsky, po kilkunastu latach milczenia, znów pojawiła się w amerykańskich mediach. Niesławna bohaterka "afery rozporkowej" z 1995 r., pisze o swoim romansie z prezydentem Billem Clintonem w jednym z poczytnych czasopism. - Nie było Facebooka, Twittera czy Instagrama w tamtych czasach - powiedziała. - Ale były serwisy plotkarskie - dodała.

- Spędzałam dzień po dniu, wpatrując się w ekran komputera i krzycząc: "O mój Boże!", "Nie mogę uwierzyć, że o tym napisali" lub "że coś jest wyrwane z kontekstu" - mówiła. - Chciałam umrzeć - dodała, opisując pierwsze miesiące po ujawnieniu afery.

- Zakochałam się w moim szefie mając 22 lata. Zdarza się. - powiedziała Lewinsky. - Ale mój szef był prezydentem Stanów Zjednoczonych. To chyba zdarza się rzadziej. Teraz głęboko tego żałuje z wielu powodów m.in. że krzywdzi się innych ludzi. I to nie jest w porządku. - dodała.

Była stażystka Białego Domu powiedziała, że ​​jej nowym celem będzie "pomoc ofiarom upokorzenia i molestowania w internecie". - Chcę zacząć mówić na ten temat na forach publicznych - dodała.

Tego samego dnia Monica Lewinsky dołączyła do Twittera. Ma być to pierwszym krokiem w stronę powrotu do życia publicznego.

Wp.pl

Czytaj także

 0