Gospodarcze cuda

Gospodarcze cuda

Dodano:   /  Zmieniono: 

Będzie o cudach, bo do tej kategorii zalicza się choćby sprawa Pendolino. Z różnych raportów wynika, że nasz superszybki pociąg na trasie między Warszawą a Katowicami będzie kursować jednym torem przez 25 proc. jej długości. Na tej samej drodze Pendolino z prędkością 200 km/h będzie mógł pojechać po zaledwie 10 proc. długości trasy. PKP PLK tłumaczy się, że są remonty i już niedługo będzie lepiej. Jednak modernizacja tej trasy trwa od 2007 r. i pierwotnie miała się zakończyć w 2012 r., czyli dwa lata temu.

Do kolejnego cudu szykuje się Kompania Węglowa, która – jak wynika z rozmowy z szefem tamtejszej Solidarności – nie ma pieniędzy na grudniowe wypłaty. W KW zapowiadano oszczędności, miały być cięcia – zawieszenie na trzy lata wypłat czternastki, nagrody barbórkowej i innych świadczeń. Negocjacje ze związkami skończyły się zabraniem deputatów węglowych emerytom. Sprawa ważniejsza to fiasko wyemitowania przez KW euroobligacji, które miały być zastrzykiem gotówki do firmy. Jedyny ratunek to państwowy Węglokoks, któremu być może uda się znaleźć bank skłonny pożyczyć mu pieniądze na zakup od KW którejś z nierentownych kopalni. Wtedy Kompania może przetrwa do stycznia.

Cudu potrzeba będzie też eksporterom węgla, bo przygotowana na chybcika przez Sejm ustawa o obowiązku koncesjonowania obrotu węglem dotyczy także eksporterów. By sprzedać nasz drogi (przez wysokie koszty produkcji) węgiel, będą musieli wnieść milionowe kaucje oraz uzyskać konsesje. W ustawie jest więcej smaczków. Koncesjami, a co za tym idzie – opłatami koncesyjnymi, które mają charakter parapodatku, nie objęto węgla brunatnego i koksu. Co to oznacza w praktyce? Producenci i importerzy węgla brunatnego oraz wyrobów koksowych działają zupełnie poza systemem i nie ponoszą wielomilionowych wpłat do budżetu. Daninę będzie płacić górnictwo węgla kamiennego. Jak to im pomoże?

Jest i dobra wiadomość. Cudu nie będzie potrzebował minister skarbu, który po raz trzeci będzie próbował sprywatyzować cukrownie. Już wie, że tak jak wcześniej mogą być kłopoty, bo plantatorzy i pracownicy dostaną akcje za darmo i będą nimi handlować. Dlatego znalazł sposób i zapowiedział, że jeśli się znowu nie uda, to rząd będzie musiał stworzyć koncern rolno-spożywczy. A jak wszyscy wiemy, najlepsze są koncerny rządowe.

Więcej możesz przeczytać w 47/2014 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

-
 0

Czytaj także