Igrzyska polityczne

Igrzyska polityczne

Dodano:   /  Zmieniono: 
Ludzie chcą słyszeć to, co chcą, i my im to mówimy. Przykre, że to wszystko polityczny obłudny PR – mówi Andrzej Person, senator PO, szef Komisji Łączności z Polakami za Granicą, były komentator sportowy.

Porozmawiajmy normalnie, bez przekazów dnia. Da się tak jeszcze?

Ja chyba nawet ich nie dostaję.

Nie wierzę. PiS...

U nas, we Włocławku, dzięki głosom PiS odbiliśmy samorząd czerwonym. Poseł Łukasz Zbonikowski poparł naszego kandydata, zachował się po katolicku.

Jak to? Przecież prezes PiS zabronił popierania kandydatów PO i PSL w wyborach samorządowych.

A widzi pani? Na dole, w polityce lokalnej, jest inaczej. To tylko tutaj trwa ta młócka. We Włocławku nigdy nie było otwartej wojny między PiS i PO. To jest dawne miasto proletariackie, fabryki były jego symbolem: Anwil, Celuloza, fajans. Jak padły, pojawiło się wielkie bezrobocie, ale został sentyment. Dlatego wygrywało zwykle SLD – radę, prezydenta. Senat też jest inny niż Sejm, tutaj są inni ludzie, sporo profesorów, normalnie da się rozmawiać.

O czym pan rozmawia z senatorami PiS?

Więcej możesz przeczytać w 2/2015 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0

Czytaj także