W sieci sekstingu

W sieci sekstingu

Dodano:   /  Zmieniono: 
Coraz więcej polskich nastolatków przesyła swoje intymne zdjęcia za pomocą komórki lub internetu. Konsekwencje mogą być tragiczne.

On pisze SMS-a: „Tęsknię za Tobą”. Ona odpowiada: „Też za Tobą tęsknię”. On pyta: „A podeślesz coś seksi?”. Po chwili na ekranie jego telefonu pojawia się zdjęcie ślicznej szatynki w skąpej niebieskiej bieliźnie. Dziewczyna seksownie opuszcza ramiączko stanika. Pod fotką podpis: „Tylko dla Ciebie”. I uśmieszek. Potem jednak śmiesznie być przestaje. Dalszy ciąg następuje błyskawicznie. Widzimy to samo zdjęcie, ale już opatrzone dziesiątkami internetowych komentarzy. „A to szmata”, „suka”, „dziwka”. Na fotce ktoś dorysował penisa między nogami dziewczyny, ktoś inny na staniku nagie piersi. Nagle okazało się, że coś, co miało być tylko dla tego wybranego i jedynego, stało się dostępne dla wszystkich. Dlaczego? Bo on na przykład chciał się pochwalić przed kolegami albo się mści, bo ona postanowiła z nim zerwać. „Coś seksi” kompletnie wymknęło się spod kontroli. Dziewczyna w najmniejszym stopniu tego nie przewidziała. Takich dziewcząt, a także chłopców jest coraz więcej. Na świecie to zjawisko ma już swoją nazwę: seksting. Spot z SMS-ami i zdjęciem dziewczyny w niebieskiej bieliźnie to element kampanii Fundacji Dzieci Niczyje, która właśnie ruszyła pod hasłem „Myślę, więc nie ślę”. Wcześniej fundacja zleciła badania na temat sekstingu w Polsce. Okazało się, że co dziewiątemu nastolatkowi (15-18 lat) zdarzyło się wysłać swoje rozbierane lub na wpół rozbierane fotki. Może to być jednak jedynie wierzchołek góry lodowej, ponieważ ponad 40 proc. badanych przyznało, że spotkali się z takim zachowaniem wśród rówieśników. Sporą skalę zjawiska potwierdzają też badania przeprowadzone przez NASK (Naukowa i Akademicka Sieć Komputerowa) we współpracy z Biurem Rzecznika Praw Dziecka. Według nich ponad 25 proc. uczniów szkół gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych otrzymało tego rodzaju zdjęcia, blisko osiem procent wysyłało je swojemu partnerowi lub partnerce, a ponad cztery procent innym osobom. Ponad 12 proc. nastolatków otrzymało propozycję rozebrania się podczas wideorozmowy, a prawie dwa procent taką propozycję przyjęło.

Więcej możesz przeczytać w 2/2015 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0

Czytaj także