MODA NA HEJT

MODA NA HEJT

Dodano:   /  Zmieniono: 

– Trzeba wreszcie narzędzi, żeby kastrować ich worki z jadem – mówił o hejterach Jarosław Kuźniar. Popularny dziennikarz TVN24 od dawna szuka sposobów na walkę z wyzwiskami i agresywnymi listami napływającymi na jego skrzynkę e-mailową. Zaczął m.in. publikować dane autorów takich opinii na swoim profilu na Face booku. „Uroczyście zaczynam na FB cykl #Zimienia iZnazwiska” – napisał, umieszczając jednocześnie fragment jednej z wiadomości: „kuźniar, ty jesteś k...wa tak głupi, że szkoda mówić. Ręce opadają ty ku…wski sprzedajny cymbale”. Po tej akcji wielu facebookowiczów przyznało, że na obrażanie w sieci nie powinno być przyzwolenia i że nadszedł czas, by hejterzy przestali się czuć bezkarni. Nie brakowało jednak odmiennychopinii – że Kuźniar dramatyzuje i stawia się w roli męczennika. Sam zainteresowany w wywiadzie dla Spider’s Web powiedział: „Nie lubię zapachu internetowego szamba. Nie wierzę, że ktoś nie oddałby komuś, kto na przyjęciu na niego zwymiotuje i zamiast przeprosić – uderzy. Poziom słownych ataków na mnie uznałem za tożsamy z użyciem niebezpiecznego narzędzia”. I dodał, że publikując dane osobowe hejterów, liczy, że choć kilku z nich da mu spokój. Niektórzy eksperci są sceptyczni wobec jego metody. – Nie wydaje mi się, żeby ktoś, kto znajduje przyjemność w wysyłaniu do znanej osoby obelżywych e-maili, miał przestać to robić tylko dlatego, że jego nazwisko i adres e-mailowy zostały upublicznione. Wręcz przeciwnie, takie wyeksponowaniego jako nadawcy listu na forum publicznym może być zachętą do dalszego hejtowania – mówił w rozmowie z serwisem Wirtualne Media Norbert Kilen z agencji Think Kong. Jarosław Kuźniar nie daje jednak za wygraną. Ostatnio poszedł krok dalej. Poinformował obrażającego go internautę, że o obelżywej opinii pod swoim adresem powiadomi pracodawcę hejtera. – Ostatnio pisze do mnie ktoś: „Ty k...wo”. Pytam go, czy nie wstyd mu publikować swoje treści w taki sposób, kiedy się chwali, że jest inżynierem. On mówi: „Ty fiucie”. Ja mówię, że nie musi zmieniać swojego języka, ja już zrobiłem zdjęcie i wysłałem do jego firmy, i mam nadzieję, że od jutra go tam nie będzie. Błyskawicznie się zawinął i pokasował wszystko – cieszy się Kuźniar.

Więcej możesz przeczytać w 7/2015 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0

Czytaj także