Telewizja Republika poinformowała, że na jej antenie będzie pojawiał się nowy „komentator polityczny”. Chodzi oczywiście o byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę, któremu polska prokuratura chce postawić zarzuty w związku z nadużyciami w Funduszu Sprawiedliwości.
Ziobro korespondentem TV Republika. „To dla mnie zaszczyt”
Ziobro przed wymiarem sprawiedliwości ukrył się początkowo na Węgrzech, ale po zmianie władzy musiał opuścić ten kraj. Obecnie przebywa w Stanach Zjednoczonych, gdzie ma być korespondentem TV Republika. On sam w niedzielę 10 maja potwierdził nawiązanie współpracy ze stacją.
– To dla mnie zaszczyt i bardzo się z tego cieszę, że będę mógł w największej konserwatywnej telewizji w Europie uczestniczyć w debatach i przedstawiać subiektywny punkt widzenia – mówił. Jak podkreśla jednak Wirtualna Polska, część komentatorów zadaje sobie pytanie, czy stacja Tomasza Sakiewicza mogła aktywnie uczestniczyć w ucieczce Ziobry z Budapesztu. Nadanie statusu komentatora lub korespondenta mogło pomóc w uzyskaniu wizy dziennikarskiej.
Oświadczenie Sakiewicza ws. Ziobry
Redaktor naczelny TV Republika Tomasz Sakiewicz w związku z zamieszaniem wokół osoby Zbigniewa Ziobry postanowił wydać oświadczenie. „W demokratycznym państwie każdy obywatel do czasu prawomocnego wyroku pozostaje niewinny. Nie przesądzamy o winie lub niewinności Zbigniewa Ziobry i innych przeciwników rządu Donalda Tuska, jednak dostrzegamy poważne nieprawidłowości oraz polityczne naciski mogące wpływać na wymiar sprawiedliwości” – pisał.
„Dlatego Telewizja Republika nadal będzie bronić podstawowych praw i wolności obywatelskich, udzielać wsparcia osobom, których prawa będą zagrożone, oraz informować w Polsce i za granicą o konieczności przywrócenia poszanowania prawa i standardów demokratycznych zarówno w Polsce jak i w innych państwach Unii Europejskiej” – dodawał Sakiewicz.
TV Republika odpowie za pomoc Ziobrze? KRRiT komentuje
Wicemarszałek Senatu Magdalena Biejat w porogramie „Tłit” podkreślała jednak, że stacja może być pociągnięta do odpowiedzialności. – Tę sprawę powinny przeanalizować zarówno KRRiT, jak i prokuratura. Ziobro potwierdził, że jest korespondentem Telewizji Republika, co by wskazywało na to, że dostał tę wizę jako dziennikarz tej telewizji – mówiła.
Z perspektywy KRRiT sytuację skomentował prof. Tadeusz Kowalski. – Jest zasada samodzielności nadawcy, on odpowiada, zgodnie z Ustawą o radiofonii i telewizji, za swoje działania programowe. To bardziej miejsce dla działań prokuratury, która oceni, czy mamy do czynienia z przestępstwem, KRRiT może następczo kontrolować głównie działalność programową. Wewnętrzna organizacja, sposób funkcjonowania, stosunki pracy nie są możliwe do kontroli przez Radę, a nawet naruszałoby to art. 6 ustawy, mówiący m.in. o samodzielności programowej nadawcy – mówił.
Czytaj też:
W programie na żywo uderzyła się w głowę. Poseł dusił się ze śmiechuCzytaj też:
Wywołał skandal w TV Republika. Kontrowersje po zaproszeniu na parafialny odpust
