- Nie chcę porównywać tych dwóch pożarów, ale w 1975 roku, w tydzień po pożarze już wykonywaliśmy roboty - powiedział na antenie TVN 24 Jan Grzesik, były dyrektor warszawskiego Mostostalu, który nadzorował budowę i odbudowę mostu Łazienkowskiego w latach 70-tych.
Inżynier stwierdził, że decyzja o wymianie całej metalowej konstrukcji mostu jest słuszna. Dodał, że oryginalne filary mostu wytrzymają. - Po pierwsze żelbet jest bardziej odporny na ogień, a po drugie ogień podczas pożaru szedł do góry, a nie w dół - tłumaczył Grzesik.
W ocenie inżyniera przy dobrze układającej się współpracy most może zostać oddany do użytku za 1,5 roku.
Grzesik wspominał, że budowa mostu Łazienkowskiego trwała ok. trzech lat.
- Miasto musi działać szybko. Nie chcę porównywać tych dwóch pożarów, ale w 1975 roku, w tydzień po pożarze już wykonywaliśmy roboty. W tamtych czasach, kiedy nie było lekko, ale mieliśmy otwarte pole do działania - powiedział.
TVN Warszawa
W ocenie inżyniera przy dobrze układającej się współpracy most może zostać oddany do użytku za 1,5 roku.
Grzesik wspominał, że budowa mostu Łazienkowskiego trwała ok. trzech lat.
- Miasto musi działać szybko. Nie chcę porównywać tych dwóch pożarów, ale w 1975 roku, w tydzień po pożarze już wykonywaliśmy roboty. W tamtych czasach, kiedy nie było lekko, ale mieliśmy otwarte pole do działania - powiedział.
TVN Warszawa