Na łów, towarzyszu!

Na łów, towarzyszu!

Dodano:   /  Zmieniono: 
Trwa dyskusja nad zmianą prawa łowieckiego. I choć myślistwo w polskim społeczeństwie ma raczej negatywny wizerunek, za łowczymi stoi silne lobby. Zdaniem wielu: nie do ruszenia.

Niech jeden drugiemu nie wchodzi w drogę!” – tych słów Wojskiego z „Pana Tadeusza” poseł Stanisław Wziątek z SLD użył jako motta podczas jednego z posiedzeń Parlamentarnego Zespołu ds. Kultury i Tradycji Łowiectwa. To wyraźna aluzja do ludzi, którzy z państwem łowczych próbują walczyć. Ale przede wszystkim pogrożenie palcem tym myśliwym, którzy chcieliby zrobić porządek ze skostniałą strukturą Polskiego Związku Łowieckiego.

TRADYCJA I MIŁOŚĆ DO PRZYRODY

Jeśli spojrzeć na liczby dotyczące całego społeczeństwa, myśliwi w Polsce stanowią margines. Jeśli jednak spojrzeć na ławy sejmowe, miłośnicy tej rozrywki stanowią dużą, silną i solidarną grupę. Wspomniany parlamentarny zespół liczy obecnie 34 posłów i dziewięciu senatorów. Różni ich przynależność partyjna i poglądy polityczne, łączy miłość do łowiectwa, wokół którego budują całą ideologię.

Więcej możesz przeczytać w 13/2015 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

-
 0

Czytaj także