Niesiołowski: Przegraliśmy, ale nie będę nikogo atakował

Niesiołowski: Przegraliśmy, ale nie będę nikogo atakował

Dodano:   /  Zmieniono: 30
Stefan Niesiołowski (GRZEGORZ NIEWIADOMSKI / NEWSPIX.PL) / Źródło: Newspix.pl
– Sztab prezydenta Bronisława Komorowskiego był zbyt łagodny. Przegraliśmy, ale nie będę nikogo atakował – mówił w radiowej Jedynce poseł PO Stefan Niesiołowski w komentarzu do sondażowych wyników wyborów, które prawdopodobnie wygrał Andrzej Duda.
Polityk PO w "Sygnałach Dnia" pogratulował zwycięstwa Andrzejowi Dudzie. Stwierdził jednak, że polityk PiS złożył w kampanii wiele "gołosłownych obietnic".

Niesiołowski wyjaśnił także, dlaczego w jego opinii Komorowski przegrał wybory. - Przegrał dlatego, że fala kłamstwa i nienawiści była już tak wielka, że nie był w stanie jej powstrzymać. To były te nieustanne, ja to przecież odbierałem, bo przecież do mnie to były kierowane tylko pośrednio, a do prezydenta bezpośrednio te zarzuty, że agent, wróg Polski, wróg Kościoła, szkolony przez GRU, wspólnik morderców. Po prostu prezydent nie był w stanie sobie z tym poradzić, nie był w stanie tej fali nienawiści i kłamstwa odeprzeć. I to jest zaplecze moralne i polityczne pana Dudy - powiedział.

"Nie będę nikogo atakował"

Według Niesiołowskiego sztab ustępującego prezydenta był zbyt łagodny, ale on sam nie będzie szukał winnych. - Przegraliśmy, ale ja nie będę nikogo atakował - stwierdził. - Przegraliśmy bitwę, wojna o Polskę trwa. Polska przeżywała nie takie nieszczęścia, jak prezydentura pana Dudy, i Polska sobie poradzi. Ja się na tym koncentruję, a nie na rozliczeniach, bo one są jałowe i do niczego nie prowadzą - dodał.

Duda prezydentem według sondaży

Opublikowano sondaże po II turze wyborów prezydenckich. Według sondażu IPSOS dla TVN24 w drugiej turze wygrał Andrzej Duda z poparciem 52 proc. Drugi był Bronisław Komorowski, który uzyskał 48 proc.

Jak wynika z sondażu late poll, większe poparcie uzyskał  Andrzej Duda - 52 proc. Jeśli wyniki sondażowe potwierdzą się podczas ogłaszania wyników oficjalnych przez Państwową Komisję Wyborczą, to kandydat PiS zostanie prezydentem. Frekwencja na wyborach wynosiła 55,5 proc.

Sondaż IPSOS został opracowany na podstawie wyników prac tysiąca ankieterów, którzy byli obecni w 500 specjalnie wybranych lokalach wyborczych. Łącznie przeprowadzono ok. 50 tys. ankiet. Błąd nie powinien przekroczyć dwóch punktów procentowych.

Polskie Radio Program I
+
 30

Czytaj także