Izraelczycy i Amerykanie od blisko dwóch tygodni bombardują Iran, zabili wysokich rangą dowódców, najwyższego przywódcę Alego Chameneiego i ponad 1200 cywili. Irańczycy w odwecie wciąż atakują Izrael i kraje Półwyspu Arabskiego, w tym Arabię Saudyjską, Kuwejt czy Zjednoczone Emiraty Arabskie. Grożą również atakami w kluczowej dla światowego transportu ropy cieśninie Ormuz, a ceny tego surowca wystrzeliły w górę.
Na jakim etapie jest konflikt? Jak zauważał w podcaście „Rozmowa Wprost” dr Mateusz Kłagisz, iranista i afganolog z Uniwersytetu Jagiellońskiego, odpowiedź na to pytanie jest niezwykle trudna. – To się co chwilę zmienia. Widać po stronie atakujących, a zwłaszcza Stanów Zjednoczonych, brak przemyślanej strategii – zaznaczał. – Jesteśmy na etapie, w którym Iran umacnia swoją pozycję i coraz ostrzej pokazuje, że wcale nie zamierza w tym konflikcie być przedmiotem. Staje się uczestnikiem, pokazuje determinację, wolę walki i utrzymania systemu politycznego w postaci Republiki Islamskiej – stwierdził ekspert.
– Właściwie od samego początku nie do końca widzieliśmy, czego chcą Amerykanie – zauważał iranista. – Wyraźnie widać nie tylko brak pomysłu ze strony amerykańskiej, ale też pewnego rodzaju ignorancję, niedocenienie Irańczyków, myślenie w kategoriach: „a może będzie tak jak w przypadku Wenezueli i porwania prezydenta Maduro”, czyli chwilowa akcja, która zakończy się szybkim i spektakularnym sukcesem – dodawał.
Iran nie odpuści. „Będzie stawiał opór”
Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App Store i Google Play.
