Schetyna Grecją uderza w opozycję

Schetyna Grecją uderza w opozycję

Dodano:   /  Zmieniono: 16
Grzegorz Schetyna (fot. Wprost) / Źródło: Wprost
Minister spraw zagranicznych Grzegorz Schetyna na antenie TVN24 ocenił, że Europa „powinna być bardzo stanowcza” wobec Grecji, ponieważ populistyczny rząd Aleksisa Ciprasa swoimi działaniami próbuje wzmocnić swoją pozycję negocjacyjną.
- To jest kilkupiętrowe rozdanie. Europa powinna być bardzo stanowcza i poczekać na wynik referendum. To jest racjonalne. Jakakolwiek będzie decyzja Greków, trzeba będzie się do niej odnieść - zaznaczył.W ocenie szefa MSZ trudno przewidzieć, jaką decyzję podejmą obywatele tego kraju. Jak zauważył, mogą "okazać się bardziej racjonalni niż ich rząd" i zagłosować na "tak". Przyznał także, że zachowanie rządu z Aten "to gra", która "została dobrze przeczytana w Brukseli".

Schetyna ocenił, że sytuacja, w jakiej znalazła się Grecja, jest wynikiem polityki prowadzonej "przez wiele lat". - Najpierw bezmyślne, nieodpowiedzialne zadłużanie kraju, a potem wymuszanie na Europie solidarnej postawy i finansowania swoich długów. Taki sposób funkcjonowania i myślenia politycznego powinien zbankrutować - stwierdził.

- To jest bardzo dobra lekcja dla tych, którzy posługują się językiem populistycznym - wskazał.-  Jeżeli Grecja jest symbolem tego, jak nie prowadzić reform, jak przegrać swoją szansę, to Polska jest przykładem sukcesu w Europie. Tego, co może się udać. Polska jest przykładem pozytywnych przemian – podkreślił, zaznaczając, że kandydaci opozycji posługują się populistycznym językiem, składając niemożliwe do spełnienia obietnice.

Grecja nie spłaciła długu

Międzynarodowy Fundusz Walutowy potwierdził chwilę po północy, że Grecja nie spłaciła 1,5 mld euro raty zadłużenia. Kraj został odcięty od finansowania i formalnie jest niewypłacalny.

Zamknięte banki

Na mocy decyzji z weekendu greckiego rządu banki w tym kraju od poniedziałku pozostaną zamknięte przez tydzień, do szóstego lipca. Ponadto karty w posiadaniu Greków zostaną objęte limitami - na jedną będzie można dziennie wypłacić maksymalnie 60 euro. Posiadaczy kart zagranicznych, a więc i turystów, limity nie będą obowiązywały.

Decyzja rządu

Grecki premier Aleksis Cipras zapowiedział już w niedzielę zamknięcie banków. Ponadto wprowadzona została kontrola przepływu kapitału.

Poza bankami zamknięto także giełdę w Atenach. Według rządu zamknięcie banków to odpowiedź na działania ze strony Wspólnoty. Europejski Bank Centralny zdecydował się na wspieranie finansowe greckich banków na dotychczasowym poziomie i nie uwzględnił coraz gorszej kondycji banków. Z kolei rząd nie osiągnął w ciągu weekendu porozumienia z wierzycielami ws. programu pomocowego.

5 lipca odbędzie się referendum w sprawie propozycji reform przedstawionych przez wierzycieli. Wielu polityków UE ten krok uznało za jednostronne zerwanie negocjacji ws. wygasającego 30 czerwca programu. Unia nie zgodziła się na jego przedłużenie ze względu na referendum.

TVN24.pl
+
 16

Czytaj także