SKANER

SKANER

Dodano:   /  Zmieniono: 

polityka

Bierecki wróci do klubu

Grzegorz Bierecki, senator i założyciel SKOK Stefczyka, wróci do klubu PiS – dowiedział się tygodnik „Wprost”.

Powrót zawieszonego senatora do klubu PiS jest niemal przesądzony. – Kwestia bardziej dni niż tygodni. Na pewno do końca wakacji wróci do klubu – twierdzą nasze źródła w klubie PiS. – Grzegorz (Bierecki) będzie startował w wyborach do Senatu. Dziwnie by to wyglądało, gdyby nadal był zawieszony w klubie. Inny rozmówca dodaje: – Temat SKOK, który lansuje przez prawie pięć miesięcy PO, się wypalił. Ludzie go nie rozumieją. A jeśli już, to kojarzą go bardziej z Komorowskim i PO niż z nami. Oficjalnie startu i przywrócenia senatora Biereckiego do klubu w PiS nikt nie chce potwierdzić. Ale kilka dni temu Stanisław Karczewski mówił: – Senator Bierecki jest bardzo dobrym senatorem, współpracuję z nim, jest świetnym fachowcem. I może będzie startował do Senatu. Grzegorz Bierecki został zawieszony w prawach członka klubu PiS w marcu 2015 r., po publikacjach m.in.

„Wprost” i „Gazety Wyborczej” na temat majątku zlikwidowanej w 2010 r. Fundacji na rzecz Polskich Związków Kredytowych, która kontrolowała system SKOK. Jak wynikało z dokumentów Komisji Nadzoru Finansowego, zgromadzony przez fundację majątek nie trafił do np. Kasy Krajowej SKOK, a przekazany został do spółki, której właścicielem jest kilka osób, w tym Bierecki. Cztery lata temu w wyborach do senatu Bierecki startował jako kandydat bezpartyjny popierany przez PiS. Mimo że mieszka na Pomorzu, to startował z Białej Podlaskiej. Teraz, jak twierdzą nasi rozmówcy w PiS, ma ubiegać się o mandat senatora w swoich rodzinnych stronach. O start w wyborach parlamentarnych i przywrócenie Biereckiego w prawach członka klubu PiS chcieliśmy zapytać Mariusza Błaszczaka, szefa klubu. To on zawiesił senatora w marcu 2015 r. Poseł nie odbierał od nas telefonu. Również Bierecki był dla nas nieosiągalny. MK

„Wprost” magnesem dla reklamodawców

„Wprost” został liderem wśród tygodników społeczno-politycznych pod względemwpływów reklamowych, wyprzedzając „Newsweeka” i „Politykę”. W pierwszej połowie br. cennikowe wpływy „Wprost” (AWR „Wprost”) z reklam wyniosły 61,71 mln zł, o 6,4 proc. więcej niż rok wcześniej – wynika z danych Kantar Media opracowanych przez branżowy portal Wirtualnemedia.pl. Przychody „Newsweeka” (Ringier Axel Springer Polska) zmalały o 11,5 proc., zaś „Polityki” wzrosły o 14,1 proc.

państwo

ZUS kruszy monopol

Zakład Ubezpieczeń Społecznych we wrześniu ma ogłosić przetarg na utrzymanie tzw. Kompleksowego Systemu Informatycznego (KSI) – dowiedział się „Wprost”. To najdroższy w utrzymaniu element sieci informatycznej ZUS, którego obsługą od lat niepodzielnie zajmowało się Asseco. KSI obsługuje ok. 35 mln klientów, służy m.in. do wypłaty świadczeń oraz ewidencjonowania składek. Przez lata Asseco obsługiwało system na mocy podpisanej jeszcze w 1997 r. umowy, potem na realizację tego zadania otrzymywało najczęściej zlecenia z wolnej ręki. To dlatego, że przez lata właśnie Asseco, mając dominującą pozycję w kontaktach z ZUS, mogło sprostać oczekiwaniom Zakładu. Teraz ma się to zmienić. ZUS rozpisał przetarg na rozwój i rozbudowę systemu KSI, do którego zgłosiło się kilka innych niż Asseco firm informatycznych. W efekcie umowę podpisano też z dwoma innymi partnerami (konsorcjum Hewlett-Packard Polska i Kamsoft oraz Capgemini Polska), dzięki czemu mogli oni poznać ten system i zdobyć wymagane doświadczenie. – Chodziło o stworzenie realnej konkurencji dla Asseco i obniżenie cen usług informatycznych – mówi urzędnik Zakładu. Tylko w pierwszym kwartale tego roku za utrzymanie KSI ZUS zapłacił 34,4 mln zł. Z naszych informacji wynika, że dzięki już wprowadzonym do ZUS innym podmiotom niż Asseco, wydatki na usługi informatyczne w 2014 r. były o kilkadziesiąt procent niższe niż w 2009 r. AG


Olimpijska Realpolitik

Wybór miĘdzy Pekinem a Ałma atĄ ostatecznie potwierdza, że igrzyska olimpijskie stały się domeną dyktatur. Państw, które nie mają innego sposobu na podreperowanie SWojej reputacji, tylko SZastając miliardami na budowę i organizację coraz drożSZych imprez sportowych. Zwycięstwo Pekinu w słabo obsadzonym wyścigu chętnych do zorganizowania zimowej olimpiady w 2022 r. nie było trudne do przewidzenia. Po wycofaniu się europejskich kandydatów na placu boju pozostała tylko kazachska Ałma Ata, miasto słabiej przygotowane do igrzysk i mniej preferowane przez biznes. Pekin gościł letnią olimpiadę w 2008 r. i posiada już infrastrukturę, którą będzie można wykorzystać ponownie. Obniży to koszty do ok. 1,5 mld dolarów, co akurat dla Chin jest drobnym wydatkiem, a impreza tej rangi traktowana jest przede wszystkim jako okazja do globalnej promocji. Brak racjonalnego nadzoru nad budżetem to jedno, a uczciwość samych organizacji sportowych to kolejny element decydujący o wyborze totalitarnych państw jako gospodarzy wielkich imprez. Ciekawe, że kiedy o organizacji takich wydarzeń decyduje polityka i biznes, protesty obrońców praw człowieka pozostają głosem wołającego na puszczy. W wyścigu między Chinami a Kazachstanem zwycięzcą musiała być Realpolitik. Jarosław Giziński

Więcej możesz przeczytać w 32/2015 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0

Czytaj także