Cień kalifatu

Cień kalifatu

Dodano:   /  Zmieniono: 
Przez kolejne tygodnie będziemy się przyglądać muzułmanom w Europie. Czego my, Polacy, możemy się spodziewać, powielając zachodnią politykę otwartości? Zaczynamy od Birmingham - żywej ilustracji błędów brytyjskiej polityki imigracyjnej. Kilka dzielnic już przypomina mikrokalifaty: w dzień rządzą imamowie, w nocy gangi.

Będę z wami pracował, by się pozbyć tej trucizny – mówił premier David Cameron, zwracając się do umiarkowanych muzułmanów. Taka jest większość. Jest ich w Wielkiej Brytanii 2,7 mln. Zdaniem służby wywiadu MI5 wśród nich kryje się ok. 1,5 tys. potencjalnych terrorystów. Długo nie wypadało o tym mówić ani pisać. Polityczna poprawność epoki Tony’ego Blaira obezwładniła Brytyjczyków. Rozbudziły ich dopiero bomby w metrze i autobusie w lipcu 2007 r., a potem kilka wielkich – wykrytych w ostatniej chwili – planów ataków na skalę 11 września i wreszcie dwa lata temu krwawa publiczna egzekucja żołnierza w Londynie dokonana tasakiem. Czarę goryczy przelała ostatecznie tegoroczna masakra Brytyjczyków na plaży w Tunezji.

Lochy Londonistanu

Więcej możesz przeczytać w 32/2015 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0

Czytaj także