"Państwo Islamskie pali ludzi żywcem, porywa i gwałci małe dziewczynki, więc jeśli uchodźcy z Syrii czy Iraku mówią, że się boją, to mówią prawdę. Europa powinna ich wpuścić i pozwolić im pracować ze względów moralnych i gospodarczych" - pisze w wydaniu internetowym tygodnik "Economist".
Tygodnik pisze, iż obywatele Unii Europejskiej "lubią o sobie myśleć, że ustanawiają standardy współczucia". "Konieczne jest ukazanie tego we właściwych proporcjach. Około 270 tys. uchodźców dotarło przez morze do Europy w tym roku. Więcej niż w całym roku 2014, ale wciąż oznacza to, że tylko jeden imigrant przypada na każde 1,9 tys. Europejczyków, a przecież część z nich może być odesłana" - czytamy w artykule.
"Economist" zwraca uwagę na to, że kraje biedniejsze od państw europejskich przyjęły znacznie więcej imigrantów. "Maleńki Liban powitał 1,1 mln Syryjczyków, blisko jedną czwartą całej populacji kraju. Turcja - 1,7 mln. Tanzania, gdzie średni dochód stanowi jedną pięćdziesiątą tego, ile wynosi on w UE, przyjęła setki tysięcy uciekinierów z Burundi i Konga" - pisze tygodnik i dodaje, że "inne kraje europejskie bardzo niechętnie zgodziły się podzielić między siebie żałosną liczbę 32,256 imigrantów".
Jak pisze "Economist" najlepszy sposób na asymilację imigrantów to oferowanie im pracy. "Bardziej otwarta Europa, o bardziej elastycznym rynku pracy, może zamienić kryzys imigracyjny w szansę rozwoju; tak zrobiła Ameryka z kolejnymi falami imigrantów w XX wieku, wśród których były masy Europejczyków" - przypomina tygodnik.
economist.com
"Economist" zwraca uwagę na to, że kraje biedniejsze od państw europejskich przyjęły znacznie więcej imigrantów. "Maleńki Liban powitał 1,1 mln Syryjczyków, blisko jedną czwartą całej populacji kraju. Turcja - 1,7 mln. Tanzania, gdzie średni dochód stanowi jedną pięćdziesiątą tego, ile wynosi on w UE, przyjęła setki tysięcy uciekinierów z Burundi i Konga" - pisze tygodnik i dodaje, że "inne kraje europejskie bardzo niechętnie zgodziły się podzielić między siebie żałosną liczbę 32,256 imigrantów".
Jak pisze "Economist" najlepszy sposób na asymilację imigrantów to oferowanie im pracy. "Bardziej otwarta Europa, o bardziej elastycznym rynku pracy, może zamienić kryzys imigracyjny w szansę rozwoju; tak zrobiła Ameryka z kolejnymi falami imigrantów w XX wieku, wśród których były masy Europejczyków" - przypomina tygodnik.
economist.com
