Gibała traci przewagę w Krakowie. Piątkowska o krok w sondażu

Gibała traci przewagę w Krakowie. Piątkowska o krok w sondażu

Dodano: 
Zamek Królewski na Wawelu
Zamek Królewski na Wawelu Źródło: Shutterstock
Wyścig o fotel prezydenta Krakowa nabiera tempa. Łukasz Gibała wciąż prowadzi, ale Monika Piątkowska zbliżyła się do niego na pół punktu procentowego.

Najnowszy sondaż IBRiS, cytowany przez portal NaTemat, pokazuje, że układ sił przed wyborami w Krakowie szybko się zmienia. Łukasz Gibała z komitetu Kraków dla Mieszkańców może liczyć na 17,6 proc. głosów. Tuż za nim znalazła się Monika Piątkowska, kandydatka wspierana przez KO i PSL, z wynikiem 17,1 proc. Różnica wynosi zaledwie 0,5 pkt proc., dlatego walka o pierwsze miejsce pozostaje otwarta.

Monika Piątkowska mocno zyskuje. Łukasz Gibała traci poparcie

Największą uwagę zwraca kierunek zmian. Poparcie dla Piątkowskiej wzrosło od poprzedniego badania aż o 5 pkt proc. W tym samym czasie wynik Gibały spadł o 3,4 pkt proc. Kandydatka KO i PSL odrobiła więc znaczną część strat i znalazła się niemal na równi z liderem.

Sondaż przynosi dobre wiadomości także Michałowi Drewnickiemu. Kandydat PiS zajmuje trzecie miejsce z poparciem 13,2 proc. Pod koniec sierpnia uzyskał 10,7 proc., co oznacza wzrost o 2,5 pkt proc.

Kto jeszcze liczy się w wyborach na prezydenta Krakowa?

Czwarta jest Daria Gosek-Popiołek. Kandydatkę Lewicy popiera 11,2 proc. ankietowanych, o 1,8 pkt proc. więcej niż poprzednio.

Za nią znalazł się Jan Hoffman z komitetu Referendum: Naprawimy Kraków, który osiągnął 7,1 proc. To skok o 3 pkt proc. Aleksandra Owca uzyskała 6,9 proc. i utrzymała niemal identyczny wynik jak wcześniej – 6,8 proc.

Na Michała Klimka z Konfederacji Korony Polskiej chce zagłosować 3,5 proc. respondentów. W sierpniowym sondażu nie wskazał go żaden ankietowany. Stawkę zamyka Sławomir Pietrzyk z Socjaldemokracji Polskiej z wynikiem 0,7 proc.

Kiedy wybory w Krakowie? Możliwa jest druga tura

Mieszkańcy Krakowa pójdą do urn 27 września. Wybory są konsekwencją majowego referendum, w którym odwołano prezydenta Aleksandra Miszalskiego. Jeżeli żaden z kandydatów nie zdobędzie w pierwszej turze ponad połowy ważnie oddanych głosów, krakowianie zagłosują ponownie 11 października. Wyniki badania pokazują, że rozstrzygnięcie może wymagać drugiej tury.

Sondaż IBRiS przeprowadzono 7-8 września na próbie 1000 mieszkańców Krakowa.

Czytaj też:
Sensacja przed wyborami w Krakowie. Faworyt stracił przewagę
Czytaj też:
W Konfederacji wrze. Ludzie Mentzena podają przyczyny krakowskiej kompromitacji

Źródło: naTemat