Sensacja przed wyborami w Krakowie. Faworyt stracił przewagę

Sensacja przed wyborami w Krakowie. Faworyt stracił przewagę

Łukasz Gibała
Łukasz Gibała Źródło: Shutterstock / Longfin Media
Monika Piątkowska niemal zrównała się z Łukaszem Gibałą. Najnowszy sondaż pokazuje, że o wyniku wyborów może zdecydować garść głosów.

Wyścig o urząd prezydenta Krakowa staje się coraz bardziej wyrównany. W najnowszym sondażu IBRiS Łukasz Gibała utrzymał pierwsze miejsce, ale jego przewaga nad Moniką Piątkowską stopniała do zaledwie 0,5 punktu procentowego.

Badanie przeprowadzono 7 i 8 września na grupie tysiąca mieszkańców Krakowa. Na niezależnego kandydata Łukasza Gibałę chce zagłosować 17,6 proc. respondentów. To o 3,4 punktu procentowego mniej niż w poprzednim sondażu z 24 sierpnia.

Piątkowska odrobiła niemal całą stratę

Największy wzrost poparcia odnotowała Monika Piątkowska. Kandydatkę komitetu Ponad Podziałami, wspieraną przez Koalicję Obywatelską i PSL, wskazało 17,1 proc. badanych. Jej wynik wzrósł w ciągu dwóch tygodni o 5 punktów procentowych.

Pod koniec sierpnia Gibała wyprzedzał Piątkowską o niemal 9 punktów. Obecnie różnica między kandydatami mieści się w granicach błędu statystycznego, a wynik pierwszej tury pozostaje otwarty.

Trzecie miejsce zajmuje Michał Drewnicki z PiS, który może liczyć na 13,2 proc. głosów. Jego poparcie wzrosło o 2,5 punktu procentowego. Kolejna jest Daria Gosek-Popiołek z wynikiem 11,2 proc., wyższym o 1,8 punktu.

Jan Hoffman uzyskał 7,1 proc., Aleksandra Owca – 6,9 proc., a Michał Klimek z Konfederacji Korony Polskiej – 3,5 proc. Na Sławomira Pietrzyka chce zagłosować 0,7 proc. ankietowanych.

W wyborach zabraknie m.in. kandydata Konfederacji Bartosza Bocheńczaka i byłego szefa NIK Mariana Banasia. Nie udało im się zebrać podpisów poparcia.

Wielka grupa niezdecydowanych

O końcowym wyniku może zdecydować ponad 20 proc. mieszkańców, którzy nie wiedzą jeszcze, na kogo zagłosują. Brak udziału w wyborach deklaruje jedynie 2,6 proc. respondentów. Przy tak niewielkiej różnicy pomiędzy liderami kluczowa będzie więc mobilizacja elektoratów.

Sondaż przynosi również dobre informacje Koalicji Obywatelskiej. Gdyby krakowianie wybierali parlament, na KO zagłosowałoby 36,5 proc. badanych – aż o 9,5 punktu więcej niż w sierpniu. PiS uzyskałoby 13,2 proc., a Konfederacja 10,6 proc.

Przedterminowe wybory odbędą się 27 września. Jeżeli żaden z kandydatów nie zdobędzie ponad połowy głosów, druga tura zostanie przeprowadzona 11 października. Krakowianie wybierają nowego prezydenta po odwołaniu Aleksandra Miszalskiego w majowym referendum.

Czytaj też:
W Konfederacji wrze. Ludzie Mentzena podają przyczyny krakowskiej kompromitacji
Czytaj też:
Klęska Konfederacji. Kandydat partii na prezydenta przepadł już na starcie

Źródło: WPROST.pl / NaTemat, IBRiS