Pacjenci zostaną bez leków

Pacjenci zostaną bez leków

Dodano:   /  Zmieniono: 7
(fot. blackboard1965/fotolia.pl)
Zamiast obniżki cen leków refundowanych może się zdarzyć, że od 1 stycznia w aptekach nie będzie można kupić wielu lekarstw, które obecnie znajdują się na liście refundacyjnej. Na przykład dla cukrzyków i osób z chorobami krążenia.

Środa, 9 września, Warszawa. Jedna z firm farmaceutycznych prowadzi negocjacje z Ministerstwem Zdrowia w sprawie nowej ceny leków refundowanych. Na liście jest 21 medykamentów. Głównie leki na cukrzycę i choroby krążenia. – Fikcja, a nie negocjacje. Przedstawiciel ministerstwa powiedział, jakiej ceny oczekuje. Kiedy chcieliśmy wygłosić swoje argumenty, usłyszeliśmy, że albo akceptujemy ich propozycję, albo piszemy protokół rozbieżności – opowiada osoba znająca kulisy spotkania. Porozumienie zawarto tylko w przypadku jednego leku.

W pozostałych 20 spisano protokół rozbieżności. Oznacza to, że lek najprawdopodobniej wypadnie z listy refundacyjnej. W aptece albo będzie dostępny za opłatą w wysokości 100%, albo nie będzie go wcale. W ciągu ostatnich kilkudziesięciu dni podobnie zakończyły się negocjacje z innymi firmami. – Mamy 13 raportów. Wynika z nich, że na średnio 12 negocjowanych leków cena dwóch jest uzgadniania, a reszta trafia do protokołu rozbieżności – mówi Irena Rej, prezes Izby Gospodarczej „Farmacja Polska”. Ministerstwo Zdrowia negocjacje z firmami farmaceutycznymi powinno zamknąć do 30 września. – Nie wiem, jak chcą to zrobić, w sytuacji gdy jest więcej protokołów rozbieżności niż porozumień cenowych – zastanawia się Irena Rej.

ZABRAKNIE LEKÓW?

Zdaniem Izby Gospodarczej „Polska Farmacja” istnieje realna groźba, że 1 stycznia 2015 r. w aptekach nie będzie można kupić wielu leków, które obecnie znajdują się na liście refundacyjnej. W najgorszej sytuacji mogą być cukrzycy, osoby cierpiące na choroby krążenia czy leczące się psychiatrycznie. Poza tym gdyby nawet jakimś cudem firmy farmaceutyczne zgodziły się na warunki ministerstwa, pacjenta też może czekać niemiła niespodzianka. Niskie ceny leków refundowanych mogą doprowadzić do tego, że będą one masowo wykupywane i wywożone do innych krajów. Mechanizm wykupywania leków refundowanych był bardzo prosty. Hurtownie i część aptek w ramach eksportu równoległego zamiast na rynku polskim sprzedawały leki do krajów sąsiednich, gdzie były kilkakrotnie droższe niż u nas. Jak wynika z badań IMS Health, wartość wywożonych z Polski leków wyniosła ponad 2,5 mld zł.

Cały artykuł przeczytasz w najnowszym numerze "Wprost", dostępnym w kioskach i salonach prasowych na terenie całej Polski od poniedziałku 14 września. Najnowsze wydanie można zakupić również w wersji do słuchania oraz na  AppleStoreGooglePlay.

 7

Czytaj także