Synod nie zerwie z doktryną

Synod nie zerwie z doktryną

Dodano:   /  Zmieniono: 7
(fot. p.deliss/godong/corbis)
Kościół nie zmieni nauczania o nierozerwalności małżeństwa, poszuka za to nowych form duszpasterstwa rodzin - taki jest ton wypowiedzi większości uczestników synodu na temat rodziny.

Nie jest prawdą, że najważniejszym zagadnieniem synodu jest komunia święta dla osób rozwiedzionych, które żyją w nowych związkach – powiedział papież Franciszek w trzecim dniu synodu. W ten sposób odniósł się do przekazów medialnych, które koncentrują się głównie na sprawie dopuszczenia do sakramentu Eucharystii osób po rozwodzie, żyjących w związkach niesakramentalnych. Niemniej jest to jeden z tematów dyskutowanych na obecnym, tak zresztą jak i na poprzednim, synodzie. Od opinii zaś większości biskupów w tej kwestii, i ewentualnej decyzji papieża Franciszka, zależy przyszłość Kościoła katolickiego. Po pierwszym tygodniu obrad jedno wydaje się bezsprzeczne: wszyscy ojcowie synodalni mówią, że synod nie zamierza podważać doktryny Kościoła katolickiego w kwestii małżeństwa i rodziny. Mówił o tym także w miniony wtorek papież Franciszek.

Nierozerwalność małżeństwa

Problem w tym, że mówią tak zarówno ci, którzy rzeczywiście uznają nierozerwalność małżeństwa, jak i ci, którzy chcą dopuszczenia do Eucharystii osób żyjących w ponownych związkach. W tym kontekście bardzo ważny był głos relatora synodu węgierskiego kard. Pétera Erdő, który relacjonował dokument roboczy synodu „Instrumentum laboris”. Powstał on na podstawie ankiet wypełnianych w Kościołach lokalnych na świecie. Wynika z nich, że Kościoły lokalne, a przynajmniej ich większość, nie mają wątpliwości, iż „gdy chodzi o osoby rozwiedzione, które zawarły ponowne małżeństwo cywilne, konieczne jest towarzyszenie im duszpastersko z miłosierdziem, nie pozostawiając jednak wątpliwości co do prawdy o nierozerwalności małżeństwa, której uczy sam Jezus Chrystus”. Kardynał Erdő, który relacjonował dokument, mówił, że „Boże miłosierdzie przebacza grzesznikowi, ale wymaga nawrócenia”, grzechem zaś „nie jest przede wszystkim postępowanie, jakie mogło spowodować rozwód w pierwszym małżeństwie”, ale „życie w drugim związku przeszkadza w dopuszczeniu do Eucharystii”. Obowiązkiem Kościoła jest włączyć osoby, które zawarły nowe związki cywilne, w życie Kościoła, co „może się dokonywać w różny sposób”, ale nie przez „dopuszczenie do Eucharystii”.

Cały artykuł dostępny jest w 42/2015 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 7

Czytaj także