SKANER

SKANER

PAŃSTWO

Skrzydlate słowa prezesa trybunału

Profesor Andrzej Rzepliński, prezes Trybunału Konstytucyjnego, słynie z ostrego języka. Dawno wszedł już w rolę komentatora politycznego, porzuciwszy funkcję strażnika konstytucji. Oto dziesięć najbardziej kontrowersyjnych wypowiedzi, odkąd PiS doszedł do władzy.

LISTOPAD 2015

O Andrzeju Dudzie, który ułaskawił Mariusza Kamińskiego: „Prezydent nie miał prawa do ułaskawienia, wkroczył w kompetencje sądów”.

O samym Mariuszu Kamińskim, skazanym przez sąd I instancji za przekroczenie uprawnień w czasie, gdy był szefem CBA:

„Funkcjonariusz publiczny w sytuacji Mariusza Kamińskiego w innych krajach otrzymałby wyższy wyrok. W USA przy takich zarzutach byłoby to 10 lat”.

O nadprogramowych sędziach wybranych przez PO pod koniec kadencji: „To był błąd, a raczej brak elegancji, bo nie narusza prawa. Nie byłoby tragedii, gdyby przez jakiś czas nie było dwóch sędziów”.

GRUDZIEŃ 2015

O ministrze sprawiedliwości Zbigniewie Ziobrze, który krytykował wyjazd sędziów TK do Chin: „Nic do tego panu Zbyszkowi, kto przyjeżdża do trybunału i gdzie sędziowie trybunału wyjeżdżają”.

O Jacku Sasinie, który twierdził, że jeżeli TK będzie orzekał w składzie dziesięcioosobowym, to jego orzeczenia nie będą publikowane: „Tak sobie mówi, ale to jest kompletnie bez znaczenia”.

STYCZEŃ 2016

O noweli ustawy o Trybunale Konstytucyjnym autorstwa PiS: „Jaka ta ustawa jest, każdy widzi, jak została uchwalona. Byle jak może być coś uchwalone. Ważna jest treść i zamiar. A ten ewidentnie jest nieprzyjazny wobec TK jako instytucji”.

O Jarosławie Kaczyńskim powiedział: „Już mieliśmy przykład, że naczelny naczelnik państwa powiedział w telewizji prywatnej, że nie może absolutnie zostać opublikowany wyrok w sprawie K 34 [dot. nowelizacji ustawy o TK – red.], a został”.

O noweli ustawy o TK autorstwa PiS: „Trybunał nie widzi tej ustawy i nie będzie jej widział tak długo, jak długo nie wyda w jej sprawie wyroku”.

O tej samej noweli, która stanowi, że orzeczenia mają zapadać w składzie 13-osobowym: „Można wydawać wyroki i na Stadionie Narodowym. Wtedy będzie jeszcze więcej sędziów. Tylko nie wiem, czy to będą dobre wyroki”.

O nadprogramowych sędziach wybranych przez PO: „To nie był skok na trybunał, ale głupota. Posłom PO wydawało się, że będą bez wysiłku rządzić po wyborach, i nie byłoby wtedy problemu z wyborem sędziów. Poprawka posła Roberta Kropiwnickiego, pozwalająca wybrać dwóch sędziów na zapas, była błędem prawnym i politycznym”. EO

Bruksela lustruje polskie media

W WARSZAWIE I WE WROCŁAWIU PRZEBYWALI W ZESZŁYM TYGODNIU SPECJALNI WYSŁANNICY UNII EUROPEJSKIEJ BADAJĄCY STAN NASZEJ DEMOKRACJI, A W SZCZEGÓLNOŚCI WOLNOŚĆ MEDIÓW.

Mogens Blicher Bjerregård, prezydent Europejskiej Federacji Dziennikarzy, Jane Whyatt z Europejskiego Centrum Prasy i Wolności Mediów, oraz Scott Griffen, dyrektor International Press Institute, większość czasu poświęcili na spotkania z dziennikarzami zbliżonymi do poprzedniej koalicji rządzącej, m.in. z Jackiem Żakowskim, Tomaszem Lisem, Piotrem Kraśką, Sewerynem Blumsztajnem, Krzysztofem Bobińskim, ale też z jeszcze starszą gwardią, jak choćby Andrzejem Bilikiem, Jerzym Domańskim, Andrzejem Maślankiewiczem. Ku naszemu miłemu zaskoczeniu przedstawiciele komisji zechcieli też poświęcić czas na spotkanie z Krzysztofem Skowrońskim – przewodniczącym Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, Agnieszką Romaszewską – szefową radia Bielsat, oraz z dziennikarzami na zdjęciu – Michałem Karnowskim, Cezarym Gmyzem, Tomaszem Wróblewskim. Z uwagą i chwilami z nieukrywanym przerażeniem oglądali i wsłuchiwali się w dowody nadużywania władzy i łamania fundamentów wolności słowa w okresie 2007-2015. W tym nagrania z napadu służb na redakcję „Wprost”.

KRAJE

Nowa plaga postsowiecka

Do spadającego na łeb na szyję kursu rubla i cen ropy naftowej, które pogłębiają kryzys w Rosji, władze w Moskwie muszą dołożyć jeszcze jedną plagę. Chodzi o świńską grypę, która panoszy się od Petersburga i Uralu po Kaukaz. Weronika Skworcowa, minister zdrowia Rosji, ogłosiła co prawda, że sytuacja jest pod kont rolą, ale grypa w ciągu ostatniego miesiąca zabiła aż 50 osób w całym kraju. Najwięcej, bo aż 30 ofiar, było w Petersburgu. Powszechnym widokiem stały się maseczki chirurgiczne stosowane przez pasażerów komunikacji publicznej w celu uniknięcia zarażenia.

Najgorsza sytuacja jest w zajętym przez prorosyjskie siły ukraińskim Donbasie, gdzie z powodu wojny brakuje regularnych dostaw leków i odpowiedniego poziomu opieki medycznej. Ukraiński wywiad podejrzewa, że w Donbasie z powodu grypy mogło umrzeć nawet 300 osób, a mieszkańcy szturmują apteki w poszukiwaniu leków, których brakuje w szpitalach. – Sytuacja tam jest paskudna, bo większość szpitali nie działa, zniszczona w czasie walk albo obrabowana – oświadczył minister zdrowia Ukrainy Aleksander Kwitaszwili. Na Ukrainie świńska grypa także daje się we znaki, zabiła już ponad 50 osób. JM

KRAJE

Seksistowski słownik oksfordzki

CZUJNI TROPICIELE SEKSIZMU DOPADLI UPRZEDZO- NYCH PŁCIOWO MIZOGINÓW W REDAKCJI INTERNETOWEJ SŁYNNEGO SŁOWNIKA OKSFORDZKIEGO, podstawowej wykładni znaczeń języka angielskiego na świecie. Ich uwagę zwróciło wyjaśnienie znaczenia słowa „wściekły”, definiowanego jako ekstremalne lub fanatyczne wspieranie czegoś. Jako przykładu użyto zwrotu „wściekła feministka”. Autorzy słownika słowo „shrill”, czyli „jazgotliwy” lub „piskliwy”, opisali zwrotem „kobiece głosy”. Ze szczególną krytyką spotkał się zwrot „prace domowe”, objaśniony przykładem „ona ciągle wykonuje wszystkie prace domowe”. Wszystkie te przykłady seksistowskich zwrotów wywołały burzliwą dyskusję na Twitterze. Redaktorzy słownika próbowali obrócić całą sprawę w żart, zwracając uwagę internaucie, którego oburzył przykład „wściekła feministka”, że trudno byłoby znaleźć zwrot precyzyjniej opisujący jego odczucia wobec feminizmu. Potem wyjaśniali, że użyte przez nich zwroty nie są definicjami, tylko przykładami zaczerpniętymi z potocznego języka i niekoniecznie muszą być negatywnie postrzegane. „Naprawdę? Wściekły określa chorego psa, którego trzeba zabić dla bezpieczeństwa” – nie dawał za wygraną jeden z zapalczywych internautów. JM

KRAJE

Ewakuacja na zamówienie

NIE CHCESZ IŚĆ DO SZKOŁY? Chcesz ukryć jakieś przestępstwo? Napisz do nas” – reklamuje się w internecie Evacuation Squad, czyli Drużyna Ewakuacyjna. Ceny „usług” zadziwiająco niskie – pięć dolarów za postraszenie dyrekcji szkoły, 50 za zepsucie dużej imprezy sportowej. Jak się okazuje – skutecznie, bo grupa w zeszłym tygodniu wywoływała dziesiątki fałszywych alarmów bombowych w szkołach w Wielkiej Brytanii i we Francji. Wciąż nie wiadomo, kim są. Jednego dnia na twitterowym profilu grupy Evacuators 2K16 widniały bowiem symbole zbrojnego libańskiego ugrupowania Hezbollah i zdjęcie prezydenta Syrii Baszara al-Asada, następnego był tam widoczny portret Władimira Putina i deklaracja: „Nienawidzimy Ameryki i uwielbiamy robić zamieszanie”. Tropy założycieli konta wiodą do Rosji albo do któregoś z państw postsowieckich. Oni sami twierdzą, że grupa składa się z sześciu osób „działających na poziomie międzynarodowym”. W żadnej zaalarmowanej szkole nie stwierdzono faktycznego zagrożenia, podobnie było też we Francji.

Wygląda na to, że cyberterroryści na razie chcieli zademonstrować jedynie swoją skuteczność. Sama „zabawa” polegająca na jednoczesnym wywoływaniu serii masowych, fałszywych alarmów bombowych nie jest patentem Evacuation Squad. Wcześniej podobne akcje notowano w USA, gdzie nazywane są „swattingiem” (od prowokowania specjalnych jednostek policyjnych SWAT). Po serii takich zabaw w latach 2008-2009 w USA i Kanadzie drastycznie zaostrzono prawo, traktując informacje o podłożeniu bomby na równi z grożeniem śmiercią. W najgłośniejszym procesie „swattera” niejaki Matthew Weigman za fałszywe alarmy i grożenie świadkom został skazany na 11 lat więzienia. JG

NARÓD

Zawody przyszłości

3. OstEOPAta – trochę rehabilitant, trochę lekarz, który wykorzystuje badanie manualne do postawienia diagnozy i leczenia chorych. W Polsce zawód osteopaty można zdobyć na studiach podyplomowych i magisterskich.

ZAROBEK: 100-150 zł za godzinną sesję

4. Podolog – specjalista chorób stopy i stawu skokowo-goleniowego, nie tylko ortopedycznych, ale także dermatologicznych i metabolicznych. Podolog pomaga nie tylko ofiarom deformacji, takich jak haluksy czy stopy krogulcze, ale leczy odciski, wrastające paznokcie, a także pielęgnuje tzw. stopę cukrzycową u osób chorych na cukrzycę.

ZAROBEK: najlepsi podolodzy ponad 10 tys. zł miesięcznie

Jedne są owocem rozwoju technicznego i zmieniającej się rzeczywistości, inne przychodzą do nas z Zachodu. Przedstawiamy listę 10 nowych zawodów, na które będzie zapotrzebowanie w przyszłości:

1. Petsitter – profesjonalny opiekun psów i kotów cieszy się coraz większym powodzeniem, szczególnie wśród zapracowanych mieszkańców dużych miast, a znany dotąd z filmów amerykańskich widok osoby z pięcioma psami na smyczy nie jest już tak egzotyczny. Wykwalifikowany petsitter po specjalnym kursie i z referencjami zarabia lepiej niż opiekunka do dziecka.

ZAROBEK: miesięcznie 5-6 tys. zł

5. KONSjerż – nie tylko portier, ale osoba do specjalnych poruczeń. Zatrudniony w luksusowym apartamentowcu lub hotelu, na prośbę lokatorów dostarcza zakupy i bilety na mecz, które podobno są nie do zdobycia. W razie potrzeby potrafi dostarczyć północnoatlantyckie przegrzebki i wynająć helikopter.

ZAROBEK: z napiwkami nawet kilkanaście tysięcy na miesiąc

2. Personal shopper – osoba, która dba o odpowiednią zawartość szafy. Zazwyczaj towarzyszy w zakupach i doradza, jakie kreacje założyć na wielkie wyjścia. Podczas jednej sesji ocenia zawartość szafy, dokonuje analizy kolorystycznej oraz zaleca, jakie ubrania należy kupować.

ZAROBEK: konsultacja – 800 zł, towarzyszenie w zakupach – 1,5 tys. zł

6. Optometrysta – specjalista zajmujący się doborem narzędzi korygujących wzrok. Jeśli dobiera wyłącznie soczewki kontaktowe, to określa się go kontaktologiem. Optometrystów zatrudnia coraz więcej zakładów okulistycznych usytuowanych np. w centrach handlowych.

ZAROBEK: ok. 4,5 tys. zł miesięcznie

7. Researcher – specjalizuje się w wyszukiwaniu i kompilowania specjalistycznych danych i dostarcza je w formie raportów.

ZAROBEK: za najbardziej pożądany raport można dostać nawet kilkanaście tysięcy złotych

8. Koordynator PAcjenta – nowe stanowisko, które w Polsce pojawia się najczęściej, gdy mowa o pakiecie onkologicznym. Koordynatora wyznacza konsylium po określeniu ścieżki terapeutycznej. Głównym jego zadaniem jest zapewnienie przepływu informacji na wszystkich etapach terapii, tak aby leczenie było dostosowane do indywidualnych potrzeb pacjenta.

ZAROBEK: między 3 a 5 tys. zł miesięcznie

9. Etyczny haker – specjalista, który za odpowiednim wynagrodzeniem będzie włamywać się do sieci korporacyjnej zatrudniającej go firmy. Ma wyszukiwać słabe punkty w systemie zabezpieczeń oraz proponować bezpieczniejsze rozwiązania.

ZAROBEK: ok. 15 tys. zł miesięcznie

10. Groomer – psi fryzjer. Salony fryzjerskie dla pupili powstają już nie tylko w dużych miastach, ale także na prowincji.

ZAROBEK: ok. 3-4 tys. zł miesięcznie

Joanna Ćwiek Karolina Kowalska

PAŃSTWO

Sprawa MON przeciw „Wprost” umorzona

W przetargu przetargu na śmigłowce wielozadaniowe dla wojska doszło do wielu nieprawidłowości – napisaliśmy w zeszłym roku. Ujawniliśmy wiele wątpliwości i uchybień w tym postępowaniu na korzyść wybranego francuskiego śmigłowca Caracal. Ówczesny minister obrony narodowej Tomasz Siemoniak nie podjął rzeczowej dyskusji na temat kontrowersyjnego przetargu. Nie ujawnił utajnionych szczegółów zamówienia. Zamiast tego MON odpowiedziało pozwem o ochronę dóbr osobistych przeciwko „Wprost”, Cezaremu Bielakowskiemu, autorowi tekstu „Kto uziemił śmigłowce”, i Tomaszowi Wróblewskiemu, redaktorowi naczelnemu tygodnika. 7 stycznia Sąd Okręgowy w Warszawie umorzył to postępowanie. Wcześniej resort obrony pod nowym kierownictwem wycofał pozew. Co będzie dalej z przetargiem? MON odpowiada, że trzeba poczekać do zakończenia negocjacji w sprawie umowy. Mają potrwać do 10 lutego. Z dotychczasowych wypowiedzi kierownictwa Ministerstwa Obrony wynika, że MON może się z przetargu wycofać, gdyż niepodpisana jeszcze umowa jest dla Polski nieopłacalna. Decyzja o zakupie 50 caracali za 13 mld zł zapadła w maju zeszłego roku. Przeciwko takiemu rozstrzygnięciu protestowały zakłady lotnicze w Świdniku i Mielcu. CB

SHOW-BIZNES

Z Bielska-Białej do Bollywood

„MAM CZTERECH OCHRONIARZY, BO ZDARZAŁO SIĘ, ŻE LUDZIE ZDZIERALI ZE MNIE UBRANIE ALBO SPALI POD MOIM HOTELEM”. Kto to mówi? Lady Gaga? Doda? Nie, to 26-letnia Natalia Janoszek z Bielska-Białej. Młoda Polka, w myśl starej zasady, że nikt nie jest prorokiem we własnym kraju, tu znana słabo albo wcale robi karierę w Bollywood. Trafiła tam zaproszona przez producenta po sukcesach w międzynarodowych konkursach piękności. Zagrała główną rolę w filmie „Dreamz”, chwilę później też główną we „Flame” i skończyło się to nagrodą za najlepszy debiut w Bollywood 2013. Kiedy brała udział w promocji „Dreamz” w Cannes, została zauważona przez amerykańskich producentów i w efekcie ma już za sobą pierwsze kroki w Hollywood – udział w filmach „Heath Rang” i „The Green Fairy”. Obecnie jest producentką filmu dokumentalnego „Beauty Queen” o kulisach konkursów piękności, na planie w Bombaju gra główną rolę w filmie „Chicken Curry Law”, no i jest studentką zarządzania na UW. A mówili jej, że nie zostanie modelką, bo ma tylko 165 cm wzrostu. LB

Okładka tygodnika WPROST: 5/2016
Więcej możesz przeczytać w 5/2016 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 0