Rośnie nadzieja

Dodano:   /  Zmieniono: 
Praca uczonych z Buenos Aires po raz kolejny dowodzi, że klonowanie jest niezbędne do rozwoju współczesnej medycyny - pomaga produkować tańsze i bezpieczniejsze leki.
Pierwszym transgenicznym zwierzęciem mającym produkować leki była owca Polly, sklonowana w szkockim Roslin Institute kilka miesięcy po słynnej Dolly. Jej mleko zawierało ludzkie białka - czynniki krzepnięcia krwi VII i IX stosowane w leczeniu hemofilii. Inżynieria genetyczna jest znacznie bezpieczniejsza niż pozyskiwanie takich substancji z krwi człowieka, która może przenosić wirusy i priony. Podobnie jest w przypadku hormonu wzrostu (hGH). Przez wiele lat uzyskiwano go z przysadek mózgowych zmarłych ludzi, co doprowadziło do zakażenia ponad 200 dzieci chorobą Creutzfeldta-Jakoba. Wykorzystanie krów będzie więc nie tylko znacznie tańsze, ale i bezpieczniejsze dla pacjentów.

Hormon wzrostu jest najbardziej znanym lekarstwem na zbyt niski wzrost wynikający z różnych chorób i wad genetycznych. Jeśli zostanie podany zanim skostnieją chrząstki nasadowe, odpowiadające za wydłużanie się kości w młodym organizmie, dziecko ma szansę nadrobić zaległości. Jest to jednak kuracja bardzo droga - miesięczny koszt to ponad 2 tys. zł, a leczenie trzeba prowadzić przez kilka, kilkanaście lat. W Polsce terapię hormonem wzrostu finansuje budżet, ale tylko w przypadku osób chorych na karłowatość przysadkową i zespół Turnera. Tymczasem leczenia potrzebuje znacznie większa liczba pacjentów i dla nich szansą może być tańszy hormon produkowany przez argentyńskie krowy.

Warto jednak pamiętać, że tylko u jednej na 200 bardzo niskich osób hGH okazuje się skuteczny. Poszukiwania terapii dla pozostałych chorych trwają. Ostatnio obiecujące rezultaty daje stosowanie leków hamujących wydzielanie estrogenów (hormony te odpowiedzialne są za proces kostnienia chrząstek nasadowych).

Jan Stradowski