Komitet Ministrów Rady Europy oznajmiła, że liczba wykonywanych w naszym kraju legalnych aborcji w 2024 roku była dwukrotnie większa niż w roku poprzednim. Zaznaczano przy tym, że nie wpłynęły skargi w sprawie odmowy usunięcia ciąży z powołaniem się na klauzulę sumienia.
Unijni urzędnicy o legalnych aborcjach w Polsce
Kwestią aborcji w Polsce Komitet zajmował się w związku ze sprawdzaniem, czy nasz kraj stosuje się do orzeczeń Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w sprawie dostępu do legalnej aborcji. Wspomniany Komitet jest bowiem instytucją, która nadzoruje wdrażanie wyroków ETPCz.
Unijni urzędnicy zauważyli, że nasz kraj rozpowszechnił m.in. wytyczne dla szpitali w kwestii obowiązujących przepisów o dostępie do aborcji. „Wydaje się, że działania te przynoszą rezultaty w praktyce, ponieważ liczba legalnych aborcji wzrosła dwukrotnie rok do roku i nie otrzymano ostatnio skarg dotyczących odmowy aborcji na podstawie klauzuli sumienia” – czytamy w decyzji Komitetu.
Liczba legalnych aborcji w Polsce wzrosła o 100 procent
Odnotowano jednak, że Polska nie przygotowała wciąż łatwego przewodnika dla kobiet w ciąży, poruszającego kwestię dostępu do legalnej aborcji. Ponowiono wezwanie do przygotowania i rozpowszechnienia takiej broszury. W innym apelu poproszono polskie władze, by ośmielały kobiety do składania skarg w przypadkach odmowy przerwania ciąży i wskazywały na ewentualne nieprawidłowości.
Poproszono też o „szybkie wypracowanie i przyjęcie nowych kroków, by zaradzić skutkom wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 22 października 2020 roku w zakresie dostępności przerwania ciąży z powodu wady płodu”.
Ze statystyk przedstawionych przez Komitet wynika, że w pierwszej połowie 2025 roku przeprowadzono w Polsce 411 legalnych aborcji. W całym 2024 roku było ich już 890. W 2023 roku w szpitalach wykonano 425 legalnych zabiegów przerwania ciąży. W 2022 roku było to 161 zabiegów. W 2021 roku tylko 107 aborcji, w 2020 roku 1078, a w 2019 roku 1110.
Czytaj też:
Aborcja finansowana ze środków UE. Ordo Iuris grzmiCzytaj też:
Żukowska grzmi po wywiadzie Nawrockiej. „Często to inne kobiety ranią najmocniej”
