Kroniki pałacowe

Kroniki pałacowe

Jeszcze niedawno Grzegorz Wieczerzak, był oskarżonym o malwersacje prezesem państwowej spółki. Dziś bardziej przypomina sumienie polskiej klasy politycznej, której udowadnia jak bardzo jest skorumpowana.
Wieczerzak zaczynał jako młody zdolny prezes PZU Życie. Nikt, nawet zaciekli wrogowie nie kwestionują jego umiejętności menedżerskich. Zarzuca mu się jednak, że wyprowadzał pieniądze z firmy. Zarzutów wobec Wieczerzaka prokuratura nie potrafiła udowodnić w sądzie, mimo to trzymano go więzieniu przez 3 lata. Dziś Wieczerzak wystawia swoim byłym kolegom rachunek. Mówi to, co wie i nie ma powodu kłamać. Jeżeli udowodniono by, że skłamał chociaż raz, jego wiarygodność ległaby w gruzach. Dlatego oskarżenia kierowane przez niego pod adresem premiera Marka Belki i prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego, dla mnie są wiarygodne. Istnienie nieformalnego klubu wzajemnie się wspierających polityków i biznesmenów skupionych wokół pałacu prezydenckiego było tajemnicą poliszynela. Opisując mechanizmy uprawiania polityki w Polsce Grzegorz Wieczerzak zrywa kurtynę, która ukrywała niecne procedery. Owe pałacowe kroniki, które zręcznie kreśli Wieczerzak będą epitafium III Rzeczpospolitej.

Jan Piński

Czytaj także

 0