Marek, nie odchodź!

Marek, nie odchodź!

Premier Marek Belka potwierdził w Oświęcimiu, że - ponieważ Sejm nie podjął decyzji o samorozwiązaniu - w piątek o godz. 11.30 złoży dymisję na ręce prezydenta. Aleksander Kwaśniewski zapowiedział już, że jej nie przyjmie.
Prezydent uważa, że rząd powinien funkcjonować do kolejnych wyborów, które - już wiadomo - odbędą się jesienią.

Premier powiedział w czwartek, że nie chce wyprzedzać decyzji prezydenta, zaznaczył jednak, że jeśli prezydent nie przyjmie dymisji, "kraj nie może być bez rządu".

Obejmując na początku maja 2004 roku funkcję premiera, Belka oświadczył, że jego rząd potrzebuje 12 miesięcy na realizację swego programu.

W marcu Belka mówiąc o swej politycznej przyszłości, zapowiedział, że 5 maja uzna misję swego rządu za wypełnioną, poda się do dymisji i zaangażuje w tworzenie nowej formacji politycznej - Partii Demokratycznej.

Podsumowując w środę rok funkcjonowania swego gabinetu, Belka powiedział, że poda się do dymisji 6 maja. Wcześniej zapowiadał, że będzie to 5 maja. Zmiana wynika z tego, że w czwartek premier brał w Oświęcimiu udział w Marszu Żywych.

Po pierwszej zapowiedzi Belki dotyczącej dymisji prezydent Aleksander Kwaśniewski oświadczył, że nie przyjmie rezygnacji premiera przed zakończeniem szczytu Rady Europy, który odbędzie się w Warszawie dniach 16-17 maja.

W ubiegłym tygodniu prezydent przyznał jednak, że namawiał premiera, by w ogóle nie składał dymisji, jeśli Sejm nie skróci swej kadencji.

Mimo stanowiska prezydenta Belka podtrzymał swą decyzję o  dymisji, ponieważ - jak sam wielokrotnie podkreślał - trzeba dotrzymywać słowa.

Premier wiele razy deklarował, że jest zwolennikiem tego, by  wybory odbyły się wiosną. Apelował do posłów, aby 5 maja podjęli decyzję o samorozwiązaniu Sejmu. To pozwoliłoby na przeprowadzenie przyspieszonych wyborów najpóźniej 19 czerwca.

Sejm zdecydował jednak inaczej. Ale premier już wcześniej ogłosił, że rząd "nie obrazi się na rzeczywistość" i jeśli kadencja nie zostanie skrócona, a prezydent nie przyjmie jego dymisji, Rada Ministrów będzie dalej pracować.

Belka zadeklarował też, że jeśli w następnych miesiącach będzie nadal kierował rządem, jego aktywność polityczna będzie musiała zejść na dalszy plan.

Oznacza to zapewne, że premier - który zapowiedział, że 8 maja będzie gościem zjazdu założycielskiego Partii Demokratycznej - nie  będzie się aktywnie angażował w działalność nowej formacji, choć wcześniej miał takie plany.

Rząd Belki powołany został 2 maja 2004 r. po ustąpieniu gabinetu Leszka Millera. 14 maja premier wygłosił pierwsze expose, nie  otrzymał jednak od Sejmu wotum zaufania dla swojego rządu.

Jedną z pierwszych kluczowych decyzji, które podjął premier Belka, była akceptacja Traktatu Konstytucyjnego UE, którego treść przywódcy państw unijnych uzgodnili w Brukseli w połowie czerwca 2004 r.

Nastąpiło to w okresie, gdy po nieudzieleniu rządowi Belki wotum zaufania Sejm w drugim konstytucyjnym kroku starał się wyłonić nową Radę Ministrów.

Posłom nie udało się powołać rządu i inicjatywa tworzenia Rady Ministrów powróciła do prezydenta. Ten ponownie powołał Belkę i  jego rząd. 24 czerwca premier wystąpił w Sejmie z drugim expose i  tym razem otrzymał wotum zaufania dla swego gabinetu.

Po raz drugi większość posłów udzieliła poparcia rządowi w  październiku 2004 r. Z wnioskiem o ponowne wyrażenie wotum zaufania dla Rady Ministrów wystąpił sam Belka po złożeniu projektu budżetu na rok 2005.

W ciągu roku funkcjonowania nastąpiło kilka zmian w składzie rządu: Mariana Czakańskiego zastąpił na stanowisku ministra zdrowia Marek Balicki (lipiec 2004 r.), w Ministerstwie Finansów Andrzeja Raczkę zastąpił Mirosław Gronicki (lipiec 2004 r.), tekę ministra sprawiedliwości po Marku Sadowskim otrzymał Andrzej Kalwas (wrzesień 2004r.); w kwietniu tego roku z funkcji ministra środowiska ustąpił Jerzy Swatoń, a jego obowiązki przejął premier.

Pod koniec marca 2005 r. z rządu odszedł wicepremier oraz  minister gospodarki i pracy Jerzy Hausner, który wraz z  Władysławem Frasyniukiem zaangażował się w tworzenie Partii Demokratycznej. W resorcie gospodarki i pracy zastąpił go Jacek Piechota.

ks, pap Piechota.

Czytaj także

 0

Czytaj także