Nobel "nieżyciowy"

Nobel "nieżyciowy"

Dodano:   /  Zmieniono: 
W tym roku nagroda Nobla z dziedziny chemii odzyskała - przynajmniej na trochę - swój pierwotny charakter.
Do niedawna wydawało się, że medycyna może w dużym stopniu zdominować Noble. Zdarzało się, że nagradzano fizyków, których odkrycia przyczyniły się do rozwoju technologii medycznej (tak jak w 2003 r., gdy medycznego Nobla dostali uczeni zaangażowani w stworzenie jądrowego rezonansu magnetycznego). Często też chemiczny Nobel okazywał się tak naprawdę biochemicznym - przez ostatnie dwa lata przyznawano go za badania dotyczące działania komórek żywego organizmu, mające bezpośredni związek z opracowaniem nowych leków.

Ogłoszony dziś werdykt, honorujący Francuza i - jakżeby inaczej - dwóch Amerykanów, to powrót do "klasyki". Wyróżnione przez Szwedzką Akademię Nauk badania są ważną częścią chemii organicznej i pozwoliły na udoskonalenie metod wytwarzania różnych substancji. Dzięki temu produkcja przemysłowa leków czy tworzyw sztucznych stała się prostsza, bardziej wydajna i przyjazna dla środowiska. Powtarza się więc casus tegorocznego Nobla z dziedziny fizyki - znów doceniono mało znanych "rzemieślników", którzy bez większego rozgłosu dołożyli swą cegiełkę do wielkiego gmachu nauki.

Jan Stradowski