Kosiniak-Kamysz i polski bohater lecą do USA. Tajemnicza wizyta w Białym Domu

Kosiniak-Kamysz i polski bohater lecą do USA. Tajemnicza wizyta w Białym Domu

Władysław Kosiniak-Kamysz, Donald Trump
Władysław Kosiniak-Kamysz, Donald Trump Źródło: PAP / Albert Zawada, Will Olivier
Władysław Kosiniak-Kamysz oraz polski bohater z Afganistanu lecą do USA. Powód wizyty jest wyjątkowy. Znamy szczegóły.

Władysław Kosiniak-Kamysz oraz kapitan rezerwy Karol Cierpica lecą do Stanów Zjednoczonych. – Wizyta w Waszyngtonie była przygotowywana w tajemnicy przez ostatnie tygodnie. Do końca nie było wiadomo, czy termin 2 marca będzie aktualny z powodu napiętego grafiku Donalda Trumpa. Byliśmy w pełni zależni od Białego Domu – przekazał „Faktowi” informator z Ministerstwa Obrony Narodowej.

Szef MON leci do USA. Ma ważny powód

Powód wizyty w USA jest szczególny. W trakcie specjalnej uroczystości w Białym Domu Donald Trump przyzna sierżantowi Michaelowi Ollisowi Medal Honoru. Polska delegacja spotka się z bliskimi zmarłego żołnierza.

– Wasz syn otrzyma najwyższe odznaczenie, jakie można otrzymać. Nie ma większego zaszczytu niż Medal Honoru. On patrzy teraz na was z góry i na pewno myśli sobie: cóż, moi rodzice radzą sobie z tym całkiem nieźle – powiedział amerykański przywódca w rozmowie z rodziną Michaela Ollisa.

Bohaterski czyn Amerykanina. Uratował Polakowi życie

Michael Ollis wraz z Karolem Cierpicą pełnili służbę w Afganistanie podczas jednej z misji stabilizacyjnych. 28 sierpnia 2013 roku przy bramie bazy w Ghazni, oddalonej około 130 km na południe od Kabulu, doszło do dramatycznego ataku.

Ciężarówka wypełniona materiałami wybuchowymi uderzyła w ogrodzenie bazy. Przez powstały wyłom na jej teren wdarło się dziesięciu uzbrojonych rebeliantów talibskich, którzy byli wyposażeni w kamizelki z materiałami wybuchowymi.

Michael Ollis i Karol Cierpica, stanęli do walki, starając się odeprzeć atak, chociaż nie mieli żadnej dodatkowej ochrony. W krytycznym momencie Amerykanin osłonił Polaka własnym ciałem, ratując mu życie, gdy ten został ranny. Tylko dzięki tej heroicznej postawie kapitan Cierpica przeżył atak.

– Po tym, co wydarzyło się w Afganistanie, dziękuję Bogu za to, że żyję. Mam w sobie ogromną chęć niesienia pomocy ludziom w mundurach. To moja nowa misja może najważniejsza w życiu – przyznawał żołnierz w rozmowie z Dziennikiem Polskim. Dla uczczenia pamięci Michaela Ollisa, Polak nadał swojemu synowi imię Michael.

23 lutego Władysław Kosiniak-Kamysz zwrócił się do Karola Nawrockiego z wnioskiem o nadanie sierżantowi Michaelowi Ollisowi Krzyża Wielkiego Orderu Zasługi RP.

Czytaj też:
Sanna Marin dla „Wprost”: Nie wierzę w romantyczną wizję pokoju
Czytaj też:
Nawrocki skomentował expose Sikorskiego. Ten szczegół zwraca uwagę

Opracowała:
Źródło: Fakt24.pl