Doradca Karola Nawrockiego pod lupą. Tak miał wzbogacić się o 400 tys.

Doradca Karola Nawrockiego pod lupą. Tak miał wzbogacić się o 400 tys.

Siedziba KNF w Warszawie, zdjęcie ilustracyjne
Siedziba KNF w Warszawie, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Shutterstock / MOZCO
Paweł Gruza – doradca prezydenta Karola Nawrockiego – dopuścił się w przeszłości insider tradingu? Sprawę bada warszawska prokuratura na wniosek KNF.

O ustaleniach Komisji Nadzoru Finansowego i trwającym śledztwie napisała redakcja Business Insidera.

Insider trading to proceder bazujący na poufnych informacjach. To sytuacja, gdy ktoś kupuje lub sprzedaje akcje lub inne papiery wartościowe, ponieważ dysponuje informacjami o firmie, do których dostępu nie ma jeszcze reszta graczy na rynku. KNF ma podejrzenia, iż taka sytuacja zaszła ponad dwa lata temu w przypadku jednej ze spółek biotechnologicznych, notowanych na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie.

Szczegóły

Osoba, która miała dysponować poufnymi informacjami i podejrzana jest o ich niezgodne z prawem wykorzystanie, to Paweł Gruza, który za rządów Zjednoczonej Prawicy (Prawa i Sprawiedliwości) był wiceministrem skarbu. Później pełnił funkcję wiceprezesa w Kombinacie Górniczo-Hutniczym Miedzi (KGHM), a potem także to samo stanowisko – w Powszechnej Kasie Oszczędności Banku Polskiego (PKO BP). Zaś po objęciu przez Nawrockiego fotela głowy państwa został jego etatowym doradcą.

Podmiot biotechnologiczny, którego dotyczy sprawa, w pewnym momencie zawarł intratny kontrakt z zagraniczną firmą, opiewający na kwotę ponad półtora miliarda złotych. Przed ujawnieniem tej informacji w listopadzie 2020 roku z dnia na dzień kurs akcji spółki poszybował w górę – wartość jednej zwiększyła się o blisko 50 PLN.

Z ustaleń KNF, na które powołuje się w swoim tekście portal BI, wynika, że mogło dojść tu do przedwczesnego wycieku informacji o kontrakcie. Zanim te dotarły do opinii publicznej, Gruza miał rzekomo zakupić akcje firmy o wartości blisko 280 tys. zł – 40 procent wolumenu całej sesji z dnia 5 listopada. Gdy kurs wzrósł, miał sprzedać 80 proc. całego portfela akcji spółki dzień później. Dzięki temu zyskać miał 400 tys. PLN.

Śledztwo w toku

KNF wezwała Gruzę, by ten złożył wyjaśnienia, co też zrobił. „Wyjaśnienia ówczesnego szefa PKO BP były sprzeczne. Nadzór uważa, że inwestycja miała charakter nietypowy i wyróżniała się na tle innych jego aktywności na rachunku maklerskim” – przekazał dziennikarz Bartek Godusławski z BI, powołując się na ustalenia urzędników.

Dlatego też w 2023 roku KNF złożył do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. Prokuratura Okręgowa w Warszawie potwierdziła, że śledztwo ws. podejrzenia ujawnienia informacji poufnej i insider traidingu trwa.

Od drugiej połowy 2024 r. PO oczekuje na opinię biegłego. Jeśli chodzi o spółkę biotechnologiczną – postępowanie przygotowawcze zostało zawieszone – przekazał rzecznik prasowy stołecznej prokuratury, prok. Piotr Skiba. Spółka poinformowała zaś BI, że nie wie nic o tym, by toczyło się jakiekolwiek postępowanie wobec niej lub jej pracowników pod kątem naruszenia ustawy o obrocie instrumentami finansowymi.

Gruza nie zareagował zaś na prośbę o udzielenie odpowiedzi na pytania BI.

Czytaj też:
TVN zmieni właściciela. Decyzja Netfliksa wstrząśnie rynkiem
Czytaj też:
Takiej kampanii jeszcze nie było. Ministerstwo stawia na memy

Źródło: Business Insider/TVN24/Dziennik