W najnowszym raporcie szczególną uwagę zwrócono na (nie zmieniający się również od lat) procent niepiśmiennych kobiet: 600 mln, głównie w Azji Południowej oraz w Afryce.
Autorzy raportu znają już lekarstwo na epidemię analfabetyzmu - to faktyczne równouprawnienie kobiet. "Klucz do likwidacji ubóstwa, podniesienia poziomu życia ogółu ludzi oraz szybszego rozwoju świata" tkwi w wyrównaniu praw obu płci - podkreślają. Ale o ile trudno nie zgodzić się z tą tezą, o tyle jeszcze trudniej jednym raportem czy zobowiązaniem uzdrowić sytuację.
Co zatem wynika z tych dokładnych wyliczeń i trafnych spostrzeżeń ONZ-owskich analityków? Prócz danych statystycznych i szlachetnych zobowiązań - nic. I trudno spodziewać się też, że w najbliższym czasie coś się w tej materii zmieni.
Kaja Szafrańska