Altruizm polityczny

Altruizm polityczny

Dodano:   /  Zmieniono: 
To Francuz Alain Madelin był faworytem na stanowisko szefa OECD. Madelin nagle zrezygnował, by wzmocnić drugiego albo nawet trzeciego w kolejce Marka Belkę. Dlaczego?
W rozgrywce o stanowiska w instytucjach międzynarodowych liczą się trzy rzeczy: po pierwsze poparcie państw, po drugie poparcie państw i po trzecie kompetencje. Właśnie zdolności i doświadczenie, choć światowi przywódcy mówią o nich najczęściej, liczą się najmniej. Ważniejsze jest pilnowanie własnych interesów. Nie jest to wielce cywilizowany sposób rządzenia światem, ale niestety tak już jest.

Alain Madelin nie zgłosił się sam. Jego kandydaturę wypromował Jacques Chirac. Madelin miał zablokować szanse Marka Belki, a tym samym powstrzymać wpływy Waszyngtonu w OECD. Wedle europejskich przywódców USA mają za dużą władzę w organizacji. Tak w istocie jest, ale spowodowane jest to tym, że to Amerykanie najwięcej wkładają do kasy OECD (od składki ważona jest siła głosów). Marek Belka, związany z partią, która wysłała wojska do Iraku, był kojarzony z najgorszymi waszyngtońskimi jastrzębiami, a w Paryżu budził sporą niechęć. Teraz Francuzi nagle zmienili zdanie i chcą, by szanse Belki były większe.

To kolejny etap rozgrywki. Amerykanie, bowiem nie ujawnili do końca, kogo w ostateczności poprą. Mówiono cały czas o kimś pochodzącym z kraju rozwijającego się. A przecież wśród liderów wyścigu jest świetnie wykształcony były minister finansów Meksyku Angel Gurria. Francuzi nie działali więc powodowani czystym altruizmem, ale zgodnie z zasadą, że lepszy zły Europejczyk niż nie-Europejczyk. Batalia będzie ciekawa. I ważna dla OECD. Kadencja nowego sekretarza organizacji będzie kluczowa - przed OECD rozszerzenie o Chiny. Dobrze by było gdyby doprowadził do tego Polak.

Grzegorz Sadowski