Kto zabił Haririego?

Kto zabił Haririego?

Dodano:   /  Zmieniono: 
Sprawa wydaje się prosta: skoro są podejrzenia, że to Syria zabiła libańskiego premiera należy to szybko wyjaśnić i ukarać winnych. To nieprawda. Najpierw trzeba sprawdzić, czy przypadkiem całej szopki nie zorganizowali Żydzi.
Historia negocjacji oenzetowskich rezolucji pokazuje jak różne kierunki myślenia dominują wśród dyplomatów. Wedle większości państw wszystkiemu winien jest Izrael, zatem jego aktywności trzeba się przyglądać dokładniej. Widać to chociażby w Komisji Praw Człowieka, gdzie pod wodzą Libii kontrolowanie Izraela nabrało nowego wymiaru.

Rosja i Chiny nie chcą rezolucji przeciwko Syrii. Oficjalnie niepokój budzą ostre słowa i zakres reakcji, czyli nałożenie sankcji gospodarczych, powołanie śledczego i zamrożenie kont syryjskim oficjelom. Niewątpliwie pomogłoby to wyjaśnić jak uknuli oni zabójstwo libańskiego premiera Rafika Haririego. Ale Moskwa i Pekin uważają inaczej. Za troską o losy syryjskich polityków kryje się chęć obrony własnych. Rosja i Chiny nie chcą dopuścić do przyjęcia rezolucji, która z jednej strony otwierałaby drogę do wyjaśnienia wielu polityczno-państwowych mordów ostatnich lat (chociażby Selima Chana Jandarbijewa, prezydenta Czeczenii zabitego przez Rosjan w Katarze), a z drugiej strony uniemożliwiała je w przyszłości. A wiadomo, że morderstwa polityczne nie dość, że są stosunkowo łatwymi rozwiązaniami, to eliminują problem definitywne.

Jest jeszcze inny argument. Równie istotny. Chodzi o renomę w tej części świata, która raczej nienawidzi Zachodu. Oficjalnie jest to świat wielobiegunowy, oparty na „poszanowaniu własnych systemów wartości”. W tym świecie nie chodzi więc o to jak rządzisz, kogo wsadzisz za kraty, kogo do trumny, ale o to by pomagać sobie w utrzymaniu własnych systemów wartości. Zgodnie z tym rozumowaniem można być pewnym, że Haririego zabili Żydzi.

Grzegorz Sadowski