Albo podatek medialny albo reklamy.
Nie wiadomo na jakiej zasadzie miałby być pobierany nowy podatek telewizyjny. Jeżeli na takiej jak obecny abonament, czyli wystarczy deklaracja o posiadaniu telewizora czy radia, to jego ściągalność będzie równie niska. Rada musiałaby wprowadzić domniemanie posiadania odbiornika telewizyjnego albo radiowego i na widza nałożyć obowiązek udowodnienia, że jest inaczej. Takie rozwiązanie zostałoby prawdopodobnie zakwestionowane przez Trybunał Konstytucyjny jako niezgodne z zasadami państwa prawa.
Polska Telewizja Publiczna w obecnej formule nie ma racji bytu. W USA w ogóle nie istnieją państwowe kanały telewizyjne. Z kolei wzór publicznej telewizji brytyjskie BBC w ogóle nie emituje reklam. Władze TVP muszą się więc zdecydować czy chcą realizować misje i zrezygnować z emitowania reklam czy też planują prowadzić telewizją komercyjną, emitować reklamy i zrezygnować z abonamentu. W drugim przypadku TVP powinna zostać sprywatyzowana tak by na równych zasadach mogła konkurować z Polsatem i TVN.
Aleksander Piński