Meller: nie akceptujemy brytyjskiej propozycji (aktl.)

Meller: nie akceptujemy brytyjskiej propozycji (aktl.)

Dodano:   /  Zmieniono: 
Minister spraw zagranicznych Stefan Meller oświadczył w piątek w Sejmie, że brytyjska propozycja budżetu unijnego na lata 2007-2013 w obecnej formie jest dla Polski nie do zaakceptowania.
MMinister przedstawiał posłom rządową informację nt. budżetu UE.

Negocjacje nad unijnym budżetem Meller nazwał "najistotniejszymi dla Polski na przestrzeni ostatnich lat". "Od czasu rozmów akcesyjnych nie było kwestii o bardziej istotnym znaczeniu dla  przyszłości naszego kraju i jego rozwoju gospodarczego" - ocenił.

"Rząd przywiązuje najwyższą wagę do skutecznej obrony polskich interesów w negocjacjach w sprawie nowej perspektywy finansowej" -  zadeklarował.

Jak podkreślił, przyjęcie propozycji brytyjskiej oznaczałoby dla  Polski utratę około 6 miliardów euro w stosunku do tego, co  proponował w czerwcu Luksemburg.

"Cięcia, które proponuje Wielka Brytania skupiłyby się głównie w  nowych państwach członkowskich. (...) Polska, jeden z najsłabiej rozwiniętych krajów Unii Europejskiej, miałaby wziąć na siebie prawie jedną czwartą wszystkich redukcji" - powiedział Meller.

Polska - mówił Meller - musi dążyć do zmniejszenia luki rozwojowej dzielącej ją od pozostałych krajów UE. "W negocjacjach dążymy do tego, aby polityki, które w naszym przekonaniu mają największy potencjał modernizacyjny, były odpowiednio finansowane i odgrywały znaczącą rolę w budżecie UE, nie tylko w perspektywie na lata 2007-13, ale i następnych" - zadeklarował.

Wymienił w tym kontekście politykę spójności, odnoszącą się do  najsłabiej rozwiniętych regionów Unii, politykę rozwoju obszarów wiejskich.

Zdaniem ministra, zapowiedź Wielkiej Brytanii, że jeszcze przed szczytem Rady Europejskiej w przyszłym tygodniu przedstawi nowy, zmodyfikowany projekt unijnego budżetu, "napawa nadzieją, że  negocjacje uda się zakończyć jeszcze w tym roku".

Nowy pakiet musiałby jednak uwzględniać wszystkie zastrzeżenia, które pod adresem prezydencji brytyjskiej zostały zgłoszone w  ostatnich dniach - podkreślił.

Szef dyplomacji zapowiedział, że polski rząd będzie zmuszony odrzucić takie rozwiązania, które "nie będą gwarantowały realizacji strategicznych celów Polski i nie będą zapewniały możliwości budowy silnej, rozszerzonej Unii".

Poinformował, że Polska m.in. w ramach Grupy Wyszehradzkiej bierze czynny udział we wszystkich koalicjach interesów, które opowiadają się za budżetem unijnym opartym na zasadzie solidarności.

Przedstawiona w poniedziałek, 5 grudnia propozycja Londynu została skrytykowana przez wszystkie pozostałe 24 kraje członkowskie i Komisję Europejską. Zakłada ona zmniejszenie globalnych wydatków Unii do 846,7 mld euro (w stosunku do 871,6 mld proponowanych w czerwcu przez ówczesne luksemburskie przewodnictwo), głównie poprzez cięcia o 14 mld euro dla nowych, najbiedniejszych państw Unii.

Zgodnie z tą propozycją, Polska w nowym, siedmioletnim budżecie UE ma otrzymać 56 mld euro - zamiast proponowanych w czerwcu przez Luksemburg 61,6 mld euro - w ramach funduszy strukturalnych i  spójności.

ks, pap