Polski rząd dobrze zarabia na braku konkurencji między operatorami telefonii komórkowej.
Kolejne polskie rządy blokują konkurencję między operatorami telefonii komórkowej, ponieważ zarabiają na jej braku. Polkomtel, operator sieci komórkowej Plus, jest państwową spółką (pakiet 60 proc. akcji firmy mają państwowe spółki Polskie Sieci Elektroenergetyczne, PKN Orlen i KGHM) a Skarb Państwa jest także współwłaścicielem Orange (za pośrednictwem akcji TP SA). W interesie państwa jest więc aby konkurencja w sektorze telefonii komórkowej był jak najmniejsza, a ceny rozmów jak najwyższe. Dlatego przez ostatnie lat musieliśmy płacić po 2 zł za minutę rozmowy, a obecne ceny są ciągle dwukrotnie wyższe niż na przykład na Litwie czy Finlandii (30 gr za minutę).
O tym jaki wpływ na konkurencję między operatorami telefonii komórkowej ma wprowadzenie usługi przenoszenia numerów, świadczy przykład innych krajów UE. Hiszpania wprowadziła przenoszenie numerów w 2000 r. i do sierpnia 2004 r. ponad dwa miliony abonentów zmieniło operatora. Po wejściu koncernu Hutchinson do Włoch 4,6 mln klientów opuściło swoich dotychczasowych operatorów na korzyść nowego gracza na rynku. Jeżeli polski rząd w końcu wymusi na operatorach wprowadzenie przenoszenia numerów telefonicznych, operatorzy będą zmuszeni podnieść standard usług i obniżyć ceny, aby zatrzymać swoich klientów.
Aleksander Piński