Firmorama

Dodano:   /  Zmieniono: 
Karol Majewski i Wspólnicy
Nalewki drążące skałę
Obecna działalność gospodarcza Karola Majewskiego wyrosła z jego hobby. - Produkowałem domowe nalewki, częstowałem nimi przyjaciół, których w miarę rozwijania produkcji przybywało - żartuje właściciel firmy.
Nalewki staropolskie produkowane przez malutką firmę położoną na skraju Puszczy Kampinoskiej oficjalnie są na rynku dopiero od lutego tego roku. Jedna z nich (imbirowa) zdobyła trzecią nagrodę na tegorocznym V Festiwalu Nalewek w Kazimierzu Dolnym. W październiku wyroby zostaną zaprezentowane na targach produktów regionalnych w Turynie. Wystawę co dwa lata organizuje włoska organizacja Slow Food, promująca tradycyjne metody produkcji. Dwa wyroby Majewskiego mają rekomendację polskiego oddziału tej organizacji.
Przygotowanie debiutu rynkowego zajęło producentowi dwa lata. Tyle trwało uzyskanie oficjalnego zezwolenia na produkcję nalewek na bazie spirytusu. W tym czasie firma musiała przejść procedurę podobną do tej, która obowiązuje wielkie Polmosy. To jedyny taki przypadek w Polsce.
- Nasze przepisy nie przewidują np. możliwości leżakowania w naczyniach szklanych - narzeka Majewski, wskazując na rzędy gąsiorów z trunkiem dojrzewającym w słońcu na trawniku jego niewielkiej posesji. To jeden z sekretów technologii.
Na razie oprócz właściciela firma zatrudnia dwie osoby i trzech pracowników na przychodne. Zarówno produkcja, jak i liczba odbiorców stale rośnie. Jest ich 70, a do końca roku ma być 100. Choć - jak zastrzega właściciel - o masowej produkcji nie ma mowy. - To zawsze będzie produkt ekskluzywny i niszowy, z tzw. górnej półki - mówi Majewski. - Nalewki jaśminowej w tym roku wyprodukowałem 200 litrów - i więcej nie będzie.

Tajemnica sukcesu: staranne opracowanie wizerunku marki, dbałość o pozycjonowanie wyrobu, dobra jakość, upór w dążeniu do celu.

Radpol
Termokurczliwy sukces
Firma Radpol z siedzibą w Człuchowie, producent osprzętu termokurczliwego i kablowego, planuje debiut na warszawskiej giełdzie. Środki posłużą do dalszego rozwoju.
Podstawowym wyrobem spółki są rury z polietylenu wykorzystywane do izolowania przewodów energetycznych i ciepłowniczych. Firma jest jedynym polskim producentem rur termokurczliwych sieciowanych radiacyjnie.
W tej grupie wyrobów ma ponad 50-proc. udział w polskim rynku.
- Nasze produkty zachowują tzw. pamięć kształtu - wyjaśnia tajniki technologii prezes Andrzej Sielski. - Mogą być dowolnie kształtowane, a po podgrzaniu powracają do pierwotnego kształtu.
Firma produkuje także osprzęt kablowy, przewody i linki elektryczne.
Od 2001 roku firma osiąga stabilne przychody przekraczające 18,5 mln zł. W 2003 roku było to prawie 19 mln zł.

Tajemnica sukcesu: koncentracja na produktach wysokiej jakości, przewaga technologiczna i jakościowa, stała modernizacja oferty, wzrost eksportu.