Dwa ośrodki badawcze ogłosiły, że nastroje wzrosły do najwyższego od pięciu lat poziomu. Pora na ożywienie popytu konsumenckiego. Można prognozować, że wkrótce przyjdzie boom na rynku kredytowym i pojawią się na nim nowi konsumenci. Pod warunkiem jednak że producenci i kredytodawcy powalczą o nich i dostosują swoją ofertę do ich możliwości finansowych. Na świecie pod tym względem już wiele się dzieje (Nowa era, s. 60).
Barierą dla rozwoju konsumpcji w Polsce jest dziś mała elastyczność potentatów rynku. Część banków i firm pośrednictwa kredytowego nie potrafi dobrze zarządzać tysiącami kredytów konsumenckich, a ta nieumiejętność podnosi koszty kredytu. Producenci dominujący na rynku nie chcą dostrzec szansy w produkcji masowych, prostych, ale niezawodnych urządzeń cyfrowych i komputerów. A nowi konsumenci - tacy jak studentka Magda Zając (Dziewczyna, która lubi Linuksa, s. 67) - czekają.
Sokrates mawiał: nie przejmuję się tym, co powiedzą o mnie inni, przejmuję się swoimi błędami. Cóż, nasze przekonanie o wyższości firm sektora prywatnego (Kiedy nazwisko staje się marką, s. 20) nad państwowymi nie ulega zmianie. Jednak w sprawie inwestycji w autostrady i drogi ekspresowe z bólem musimy stwierdzić, że najlepszym rozwiązaniem jest powierzenie ich budowy państwu (s. 10). W sprawie prywatnych autostrad jedne skandale już wybuchły, o następnych dowiemy się niebawem. Powierzenie inwestycji w infrastrukturę drogową sektorowi prywatnemu nie sprawdziło się na świecie. Włoskie przysłowie mówi: mądrzy ludzie uczą się na błędach innych, głupcy na własnych, a polskie powiedzenie dodaje: lepiej późno niż wcale.
Jednak coś za coś. Program budowy autostrad i dróg ekspresowych nie może oznaczać kolejnego podatku. Sfinansowanie państwowej budowy dróg wymaga zmian w strukturze wydatków budżetowych, a przede wszystkim całkowitej prywatyzacji takich instytucji, jak PKO BP, PZU, Poczta, Telewizja Polska, energetyka. Nie przesadzajmy bowiem - z tego, że ze względu na specyfikę inwestycji budowa autostrad prawdopodobnie lepiej pójdzie państwu, nie wynika jeszcze, że noszenie listów należy powierzyć na wieki wieków Poczcie Polskiej, a w ubezpieczeniach utrzymać dominację PZU. Zdrowa konkurencja w tych sektorach empirycznie pokazuje, że sprawa autostrad to wyjątek potwierdzający regułę, iż prywatny jest sprawniejszy.
Barierą dla rozwoju konsumpcji w Polsce jest dziś mała elastyczność potentatów rynku. Część banków i firm pośrednictwa kredytowego nie potrafi dobrze zarządzać tysiącami kredytów konsumenckich, a ta nieumiejętność podnosi koszty kredytu. Producenci dominujący na rynku nie chcą dostrzec szansy w produkcji masowych, prostych, ale niezawodnych urządzeń cyfrowych i komputerów. A nowi konsumenci - tacy jak studentka Magda Zając (Dziewczyna, która lubi Linuksa, s. 67) - czekają.
Sokrates mawiał: nie przejmuję się tym, co powiedzą o mnie inni, przejmuję się swoimi błędami. Cóż, nasze przekonanie o wyższości firm sektora prywatnego (Kiedy nazwisko staje się marką, s. 20) nad państwowymi nie ulega zmianie. Jednak w sprawie inwestycji w autostrady i drogi ekspresowe z bólem musimy stwierdzić, że najlepszym rozwiązaniem jest powierzenie ich budowy państwu (s. 10). W sprawie prywatnych autostrad jedne skandale już wybuchły, o następnych dowiemy się niebawem. Powierzenie inwestycji w infrastrukturę drogową sektorowi prywatnemu nie sprawdziło się na świecie. Włoskie przysłowie mówi: mądrzy ludzie uczą się na błędach innych, głupcy na własnych, a polskie powiedzenie dodaje: lepiej późno niż wcale.
Jednak coś za coś. Program budowy autostrad i dróg ekspresowych nie może oznaczać kolejnego podatku. Sfinansowanie państwowej budowy dróg wymaga zmian w strukturze wydatków budżetowych, a przede wszystkim całkowitej prywatyzacji takich instytucji, jak PKO BP, PZU, Poczta, Telewizja Polska, energetyka. Nie przesadzajmy bowiem - z tego, że ze względu na specyfikę inwestycji budowa autostrad prawdopodobnie lepiej pójdzie państwu, nie wynika jeszcze, że noszenie listów należy powierzyć na wieki wieków Poczcie Polskiej, a w ubezpieczeniach utrzymać dominację PZU. Zdrowa konkurencja w tych sektorach empirycznie pokazuje, że sprawa autostrad to wyjątek potwierdzający regułę, iż prywatny jest sprawniejszy.