Od jakiegoŚ czasu mieszkam na Tajwanie, pracuję w Hsin-chu Science Based Industrial Park (7 proc. światowej produkcji elektroniki) i wiem, jak rynki europejskie traktowane są przez firmy azjatyckie. Dlatego nie wierzę zapewnieniom Pawła Śmigielskiego z Kingston Technologies o wyjątkowej jakości komponentów w pamięciach typu flash. (BusinessWeek nr 18).
Podzespoły potrzebne do ich produkcji wytwarzają najwyżej trzy fabryki. O ile ich jakości nie można obniżyć, bo podkopałoby to reputację tych firm, o tyle drugi etap - produkcja finalnych pamięci, to już maksymalne cięcie kosztów. Cel jest jeden - wyprodukować po najniższej cenie. W trakcie produkcji podzespoły często wymieniane są na gorsze, a polskie oddziały są informowane tylko o tym, co jest potrzebne do wzrostu sprzedaży. Chodzi bowiem głównie o wyczyszczenie magazynów.
Marek Bober, Tajwan
Podzespoły potrzebne do ich produkcji wytwarzają najwyżej trzy fabryki. O ile ich jakości nie można obniżyć, bo podkopałoby to reputację tych firm, o tyle drugi etap - produkcja finalnych pamięci, to już maksymalne cięcie kosztów. Cel jest jeden - wyprodukować po najniższej cenie. W trakcie produkcji podzespoły często wymieniane są na gorsze, a polskie oddziały są informowane tylko o tym, co jest potrzebne do wzrostu sprzedaży. Chodzi bowiem głównie o wyczyszczenie magazynów.
Marek Bober, Tajwan