Rozmowa z dr Elżbietą Ptak, zastępcą dyrektora do spraw klinicznych firmy Medicover
Po kilku latach dekoniunktury polska gospodarka ma się coraz lepiej. A jak się czują polscy menedżerowie? Czy też są coraz zdrowsi?
Generalnie czują się coraz lepiej. Oczywiście, niektórym z nich coś dolega, jak wielu innym ludziom. Jednak widać poprawę zdrowia.
Kupują sobie zdrowie, płacąc za korzystanie z usług prywatnych firm medycznych?
Przewrotnie można tak powiedzieć. Zdrowie to inwestycja, trzeba dbać o nie, bo jest podstawą, motorem napędzającym wszelkie działania życiowe. Poza tym dbałość o zdrowie podwładnych przekłada się na wydajność pracy. Zdrowy pracownik mniej kosztuje, jest lepiej zmotywowany, a w dodatku generuje większy zysk. Niższe są koszty zastępstw. Pracodawcy coraz lepiej to rozumieją.
Wprawdzie kodeks pracy nakłada na pracodawcę obowiązek zapewnienia pracownikom opieki medycznej, ale badania te przeprowadza się tylko w podstawowym zakresie. Tymczasem coraz większym powodzeniem cieszą się usługi dodatkowe prywatnych firm medycznych - szerszy zakres kontroli, możliwość łatwiejszego dostępu do lekarza pierwszego kontaktu oraz lekarzy specjalistów. Takie przywileje stały się niepostrzeżenie silnym argumentem w walce o dobrych pracowników - podnoszą wiarygodność, prestiż pracodawcy.
To wartości cenne, ale niewymierne...
Ale są też i takie, które da się przeliczyć na konkretne zyski. Oto przykład: w jednym z zakładów produkcyjnych w Krakowie funkcjonowała zwykła przychodnia zakładowa, podobna do setek innych w kraju. Pani w rejestracjia metalowej kraty rozdawała numerki do lekarzy, którzy albo przychodzili punktualnie, albo, częściej, mocno spóźnieni. Na wizyty czekało się bardzo długo. Pracownicy dobrze wiedzieli, którzy lekarze dają zwolnienie z powodu kataru, a do których nie warto chodzić, bo jedynie przepisują lekarstwa. Kiedy w firmie zaczęła działać prywatna przychodnia, wiele się zmieniło. Po trzech latach przeciętna roczna absencja chorobowa spadła z 11,8 proc. do niespełna 2 proc. Dało to więc wymierne i znaczące zyski.
Czy opieką objęto tylko menedżerów?
Nie, opieką objęto całą załogę. Poza spadkiem poziomu absencji i korzyściami finansowymi przyniosło to jeszcze inne efekty: poprawił się ogólny stan zdrowia pracowników oraz ich zainteresowanie korzystaniem z wiedzy lekarzy. Mając dobrze zorganizowaną zakładową służbę zdrowia, zaczęli chętniej i śmielej z niej korzystać. I to nie tylko jako pacjenci. Wzięli udział w programach profilaktycznych mających na celu walkę z chorobami zawodowymi, chociażby żylakami czy zaburzeniami słuchu. Zrozumieli, jakie korzyści mogą wynikać ze zdrowego trybu życia.
Szefowie, zachęceni wizją korzyści finansowych lub zobligowani przez ustawodawcę, wysyłają na badania swoich podwładnych. A sami jak się czują?
Niemożliwe jest postawienie ogólnej diagnozy stanu zdrowia całej grupy zawodowej. Nie ma żadnych miarodajnych badań, które opisywałyby tę kwestię. Mogę jednak zakładać, że ich zdrowie poprawia się. Choćby dlatego że w ostatnich latach daje się zauważyć wzrost liczby wizyt w gabinetach lekarskich.
Wzrost? Można by więc sądzić, że jest raczej gorzej, skoro menedżerowie częściej szukają pomocy lekarskiej.
Tymczasem jest odwrotnie. Zwiększona liczba wizyt ma w dużej mierze związek z profilaktyką - szczepieniami ochronnymi, badaniami.
Ale do pełnego zadowolenia jeszcze daleko?
Wśród osób zgłaszających się do lekarzy po poradę wiele jest takich, które zwlekały z tym do ostatniej chwili. Ich zdaniem, choroba jest czymś wstydliwym, czymś, co należy schować głęboko przed światem, a nawet przed samym sobą jako przejaw słabości. Bagatelizują objawy tak długo, jak długo nie przeszkadzają im w normalnym funkcjonowaniu. Leczenie rozpoczynają późno, często niestety za późno. A przecież gdy ma się około 40 lat, mnóstwo obowiązków, których wykonywanie zajmuje po kilkanaście godzin dziennie, można się narazić na bunt organizmu.
Co dolega menedżerom?
Lista schorzeń związanych ze specyfiką ich pracy jest bardzo długa. Czołowe miejsca zajmują schorzenia układu krążenia, okulistyczne, dolegliwości kręgosłupa, metaboliczne. Nie można nie wspomnieć o wszechobecnym stresie.
Typowe "choroby dyrektorskie"... Czy w ostatnich latach na tej liście pojawiły się nowe pozycje?
Całkiem nowe nie, natomiast dał się niestety zauważyć niepokojący wzrost dolegliwości związanych ze sferą intymną. Coraz więcej młodych kobiet uskarża się na zaburzenia miesiączkowania, ma problemy z zajściem w ciążę. Uważam, że to wręcz epidemia! Powód? Praca w stresie, ogromny wysiłek, nieprawidłowy tryb odżywiania się, życia w ogóle. Kiedyś była to domena mężczyzn. Dziś u wielu kobiet menedżerów mamy do czynienia z maskulinizacją postaw. Często prowadzi to do zaburzeń układu hormonalnego, powoduje wzrost wydzielania prolaktyny - hormonu odpowiedzialnego między innymi właśnie za miesiączkowanie. Z kolei młodzi mężczyźni cierpią coraz częściej na tzw. syndrom leniwych plemników, które są za słabe, by zapłodnić. Powód jest ten sam. Wzrosła też liczba zachorowań na choroby nowotworowe gonad (jajników i jąder).
Co zrobić, żeby ciężko i długo pracując, zachować zdrowie i siłę?
Nie ma idealnej recepty, można się tylko zbliżać do ideału. W sferze medycznej - dobrze, że są obowiązkowe badania, dobrze też, że coraz więcej firm decyduje się na poszerzenie ich zakresu.
A w sferze pozamedycznej - ważna jest szeroko rozumiana higiena życia. Umiejętność takiego funkcjonowania, by praca nie była jedynym elementem aktywności. Zdrowy tryb życia - właściwego odżywiania, szukania płaszczyzn pozwalających całkowicie oderwać się od problemów zawodowych, skupienia na takich sprawach, jak rodzina, zainteresowania, pasje - to podstawa.
Ale co poradziłaby Pani komuś, kto pracuje po kilkanaście godzin dziennie, niemal nie odrywa się od telefonu komórkowego i laptopa, pali, pije litry kawy, a czas wolny przeznacza niemal wyłącznie na sen?
I tak dobrze, że na sen, bo przy takim trybie życia szanse na spokojne zaśnięcie oceniam jako niewielkie. Mamy tu bowiem do czynienia z klasycznym przypadkiem pracoholizmu, zatracenia poczucia równowagi między tym, co niezbędne, a tym, co przekracza możliwości organizmu. To jest błędne koło. Taki człowiek sam sobie nie poradzi. Wydolność fizyczna organizmu jest ograniczona. Prędzej czy później ucieknie w chorobę - albo na tle psychicznym (np. stany lękowo-depresyjne), albo somatycznym. Lekarz nie może nakazywać, może jedynie pokazywać drogę. To pacjent sam musi poczuć, że chce zmienić swoje życie.
Zaczęliśmy naszą rozmowę optymistycznie, kończymy jednak niewesołym akcentem...
Oczywiście, nigdy nie jest tak dobrze, żeby nie mogło być jeszcze lepiej. Ale mogę też z przekonaniem stwierdzić, że wyraźnie następuje zmiana jakościowa w nastawieniu ludzi biznesu do kwestii zdrowia. Pomijając skrajne przypadki, menedżerowie odeszli od wąskiego patrzenia wyłącznie na pracę i zarobki.
Wrócę do wspomnianej większej liczby wizyt u lekarzy: każda jest rejestrowana, specjalne kody określają cel - profilaktyka czy leczenie. I co się okazuje? Obecnie około 50 procent pacjentów wybiera profilaktykę. A zatem nie muszą, ale chcą przyjść do lekarza.
Jednominutowy test sprawności
Międzynarodowa Federacja Fitness (IFA) opracowała testy na sprawdzenie funkcjonowania poszczególnych partii ciała. Na ich podstawie można określić poziom wytrzymałości i siły, a co się z tym wiąże - ocenić swoją kondycję fizyczną.
Test brzuszki
Leżąc na plecach, uginamy nogi w kolanach pod katem 45 stopni, a stopy stawiamy na podłodze w odległości 25 cm od siebie. Dłonie zaplatamy na karku. Podczas ćwiczenia stopy powinny być nieruchome. Test polega na wykonaniu
w ciągu 60 sekund jak największej liczby skłonów w przód.
Tabela wyników:
- Mężczyźni w wieku 30-39 lat:
bardzo dobrze: 40 i więcej, dobrze: 31-39, średnio dobrze: 28-30, słabo: 21-27, bardzo słabo: poniżej 21
- Mężczyźni w wieku 40-49 lat:
bardzo dobrze: 35 i więcej, dobrze: 26-34, średnio dobrze: 24-25, słabo: 17-23, bardzo słabo: poniżej 17
- Mężczyźni 50-59 lat
bardzo dobrze: 30 i więcej, dobrze: 22-29, średnio dobrze: 19-21, słabo: 12-18, bardzo słabo: poniżej 12
- Mężczyźni powyżej 60 lat
bardzo dobrze: 29 i więcej, dobrze: 20-28, średnio dobrze: 17-19, słabo: 10-16, bardzo słabo: poniżej 10
- Kobiety w wieku 30-39 lat:
bardzo dobrze: 30 i więcej, dobrze: 22-29, średnio dobrze: 19-21, słabo: 12-18, bardzo słabo: poniżej 12
- Kobiety w wieku 40-49 lat:
bardzo dobrze: 26 i więcej, dobrze: 18-25, średnio dobrze: 15-17, słabo: 8-14, bardzo słabo: poniżej 8
- Kobiety w wieku 50-59 lat:
bardzo dobrze: 21 i więcej, dobrze: 14-20, średnio dobrze: 11-13, słabo: 5-11, bardzo słabo: poniżej 5
- Kobiety powyżej 60 lat:
bardzo dobrze: 20 i więcej, dobrze: 13-19, średnio dobrze: 10-12, słabo: 4-9, bardzo słabo: poniżej 4
Źródło: IFA/MediWeb
Wybrane firmy medyczne oferujące pakiety dla przedsiębiorstw
Centrum Falck Medycyna
- Warszawa, Gdańsk, Szczecin, Kraków, Poznań, Katowice, Łódź, Olsztyn - www.group4falck.pl
Medicover - Warszawa, Gdańsk, Gdynia, Katowice, Kraków, Łódź, Poznań, Wrocław, Szczecin - www.medicover.pl
Lux Med - Warszawa, Gdańsk, Łódź, Poznań - www.luxmed.pl
Centrum Medyczne LIM - Warszawa, Kraków - www.cm-lim.com.pl
Centrum Medyczne Damiana - Warszawa - www.damian.com.pl
Centrum Medyczne Euromed - Warszawa - tel. (22) 529 70 00
AVI Centrum Medyczne - Warszawa - www.avi.med.pl
Centrum Medyczne Dantex-Med - Warszawa - www.dantexmed.pl
Euromed Centrum Medyczne - Lublin - www.euromed-cm.pl
Swissmed Szpital - Gdańsk - www.swissmed.com.pl
Aldemed Centrum Medyczne - Zielona Góra - www.aldemed.pl
Centrum Medyczne Enel-Med - Warszawa - www.enel.pl
Wymienione firmy wykonują wstępne i okresowe badania pracowników
w ramach podstawowego pakietu oferowanego przez Narodowy Fundusz Zdrowia oraz świadczą usługi o charakterze szerszym niż wynika to z ustawowego obowiązku.
Powyższa lista ma charakter subiektywny. Znalazły się na niej firmy dominujące na polskim rynku oraz takie, o których wiemy, że odgrywają znaczącą rolę w swoich regionach. Nie należy jej traktować jako listy polecającej.
Decyzję w sprawie wyboru partnera pozostawiamy zainteresowanym.
Generalnie czują się coraz lepiej. Oczywiście, niektórym z nich coś dolega, jak wielu innym ludziom. Jednak widać poprawę zdrowia.
Kupują sobie zdrowie, płacąc za korzystanie z usług prywatnych firm medycznych?
Przewrotnie można tak powiedzieć. Zdrowie to inwestycja, trzeba dbać o nie, bo jest podstawą, motorem napędzającym wszelkie działania życiowe. Poza tym dbałość o zdrowie podwładnych przekłada się na wydajność pracy. Zdrowy pracownik mniej kosztuje, jest lepiej zmotywowany, a w dodatku generuje większy zysk. Niższe są koszty zastępstw. Pracodawcy coraz lepiej to rozumieją.
Wprawdzie kodeks pracy nakłada na pracodawcę obowiązek zapewnienia pracownikom opieki medycznej, ale badania te przeprowadza się tylko w podstawowym zakresie. Tymczasem coraz większym powodzeniem cieszą się usługi dodatkowe prywatnych firm medycznych - szerszy zakres kontroli, możliwość łatwiejszego dostępu do lekarza pierwszego kontaktu oraz lekarzy specjalistów. Takie przywileje stały się niepostrzeżenie silnym argumentem w walce o dobrych pracowników - podnoszą wiarygodność, prestiż pracodawcy.
To wartości cenne, ale niewymierne...
Ale są też i takie, które da się przeliczyć na konkretne zyski. Oto przykład: w jednym z zakładów produkcyjnych w Krakowie funkcjonowała zwykła przychodnia zakładowa, podobna do setek innych w kraju. Pani w rejestracjia metalowej kraty rozdawała numerki do lekarzy, którzy albo przychodzili punktualnie, albo, częściej, mocno spóźnieni. Na wizyty czekało się bardzo długo. Pracownicy dobrze wiedzieli, którzy lekarze dają zwolnienie z powodu kataru, a do których nie warto chodzić, bo jedynie przepisują lekarstwa. Kiedy w firmie zaczęła działać prywatna przychodnia, wiele się zmieniło. Po trzech latach przeciętna roczna absencja chorobowa spadła z 11,8 proc. do niespełna 2 proc. Dało to więc wymierne i znaczące zyski.
Czy opieką objęto tylko menedżerów?
Nie, opieką objęto całą załogę. Poza spadkiem poziomu absencji i korzyściami finansowymi przyniosło to jeszcze inne efekty: poprawił się ogólny stan zdrowia pracowników oraz ich zainteresowanie korzystaniem z wiedzy lekarzy. Mając dobrze zorganizowaną zakładową służbę zdrowia, zaczęli chętniej i śmielej z niej korzystać. I to nie tylko jako pacjenci. Wzięli udział w programach profilaktycznych mających na celu walkę z chorobami zawodowymi, chociażby żylakami czy zaburzeniami słuchu. Zrozumieli, jakie korzyści mogą wynikać ze zdrowego trybu życia.
Szefowie, zachęceni wizją korzyści finansowych lub zobligowani przez ustawodawcę, wysyłają na badania swoich podwładnych. A sami jak się czują?
Niemożliwe jest postawienie ogólnej diagnozy stanu zdrowia całej grupy zawodowej. Nie ma żadnych miarodajnych badań, które opisywałyby tę kwestię. Mogę jednak zakładać, że ich zdrowie poprawia się. Choćby dlatego że w ostatnich latach daje się zauważyć wzrost liczby wizyt w gabinetach lekarskich.
Wzrost? Można by więc sądzić, że jest raczej gorzej, skoro menedżerowie częściej szukają pomocy lekarskiej.
Tymczasem jest odwrotnie. Zwiększona liczba wizyt ma w dużej mierze związek z profilaktyką - szczepieniami ochronnymi, badaniami.
Ale do pełnego zadowolenia jeszcze daleko?
Wśród osób zgłaszających się do lekarzy po poradę wiele jest takich, które zwlekały z tym do ostatniej chwili. Ich zdaniem, choroba jest czymś wstydliwym, czymś, co należy schować głęboko przed światem, a nawet przed samym sobą jako przejaw słabości. Bagatelizują objawy tak długo, jak długo nie przeszkadzają im w normalnym funkcjonowaniu. Leczenie rozpoczynają późno, często niestety za późno. A przecież gdy ma się około 40 lat, mnóstwo obowiązków, których wykonywanie zajmuje po kilkanaście godzin dziennie, można się narazić na bunt organizmu.
Co dolega menedżerom?
Lista schorzeń związanych ze specyfiką ich pracy jest bardzo długa. Czołowe miejsca zajmują schorzenia układu krążenia, okulistyczne, dolegliwości kręgosłupa, metaboliczne. Nie można nie wspomnieć o wszechobecnym stresie.
Typowe "choroby dyrektorskie"... Czy w ostatnich latach na tej liście pojawiły się nowe pozycje?
Całkiem nowe nie, natomiast dał się niestety zauważyć niepokojący wzrost dolegliwości związanych ze sferą intymną. Coraz więcej młodych kobiet uskarża się na zaburzenia miesiączkowania, ma problemy z zajściem w ciążę. Uważam, że to wręcz epidemia! Powód? Praca w stresie, ogromny wysiłek, nieprawidłowy tryb odżywiania się, życia w ogóle. Kiedyś była to domena mężczyzn. Dziś u wielu kobiet menedżerów mamy do czynienia z maskulinizacją postaw. Często prowadzi to do zaburzeń układu hormonalnego, powoduje wzrost wydzielania prolaktyny - hormonu odpowiedzialnego między innymi właśnie za miesiączkowanie. Z kolei młodzi mężczyźni cierpią coraz częściej na tzw. syndrom leniwych plemników, które są za słabe, by zapłodnić. Powód jest ten sam. Wzrosła też liczba zachorowań na choroby nowotworowe gonad (jajników i jąder).
Co zrobić, żeby ciężko i długo pracując, zachować zdrowie i siłę?
Nie ma idealnej recepty, można się tylko zbliżać do ideału. W sferze medycznej - dobrze, że są obowiązkowe badania, dobrze też, że coraz więcej firm decyduje się na poszerzenie ich zakresu.
A w sferze pozamedycznej - ważna jest szeroko rozumiana higiena życia. Umiejętność takiego funkcjonowania, by praca nie była jedynym elementem aktywności. Zdrowy tryb życia - właściwego odżywiania, szukania płaszczyzn pozwalających całkowicie oderwać się od problemów zawodowych, skupienia na takich sprawach, jak rodzina, zainteresowania, pasje - to podstawa.
Ale co poradziłaby Pani komuś, kto pracuje po kilkanaście godzin dziennie, niemal nie odrywa się od telefonu komórkowego i laptopa, pali, pije litry kawy, a czas wolny przeznacza niemal wyłącznie na sen?
I tak dobrze, że na sen, bo przy takim trybie życia szanse na spokojne zaśnięcie oceniam jako niewielkie. Mamy tu bowiem do czynienia z klasycznym przypadkiem pracoholizmu, zatracenia poczucia równowagi między tym, co niezbędne, a tym, co przekracza możliwości organizmu. To jest błędne koło. Taki człowiek sam sobie nie poradzi. Wydolność fizyczna organizmu jest ograniczona. Prędzej czy później ucieknie w chorobę - albo na tle psychicznym (np. stany lękowo-depresyjne), albo somatycznym. Lekarz nie może nakazywać, może jedynie pokazywać drogę. To pacjent sam musi poczuć, że chce zmienić swoje życie.
Zaczęliśmy naszą rozmowę optymistycznie, kończymy jednak niewesołym akcentem...
Oczywiście, nigdy nie jest tak dobrze, żeby nie mogło być jeszcze lepiej. Ale mogę też z przekonaniem stwierdzić, że wyraźnie następuje zmiana jakościowa w nastawieniu ludzi biznesu do kwestii zdrowia. Pomijając skrajne przypadki, menedżerowie odeszli od wąskiego patrzenia wyłącznie na pracę i zarobki.
Wrócę do wspomnianej większej liczby wizyt u lekarzy: każda jest rejestrowana, specjalne kody określają cel - profilaktyka czy leczenie. I co się okazuje? Obecnie około 50 procent pacjentów wybiera profilaktykę. A zatem nie muszą, ale chcą przyjść do lekarza.
Jednominutowy test sprawności
Międzynarodowa Federacja Fitness (IFA) opracowała testy na sprawdzenie funkcjonowania poszczególnych partii ciała. Na ich podstawie można określić poziom wytrzymałości i siły, a co się z tym wiąże - ocenić swoją kondycję fizyczną.
Test brzuszki
Leżąc na plecach, uginamy nogi w kolanach pod katem 45 stopni, a stopy stawiamy na podłodze w odległości 25 cm od siebie. Dłonie zaplatamy na karku. Podczas ćwiczenia stopy powinny być nieruchome. Test polega na wykonaniu
w ciągu 60 sekund jak największej liczby skłonów w przód.
Tabela wyników:
- Mężczyźni w wieku 30-39 lat:
bardzo dobrze: 40 i więcej, dobrze: 31-39, średnio dobrze: 28-30, słabo: 21-27, bardzo słabo: poniżej 21
- Mężczyźni w wieku 40-49 lat:
bardzo dobrze: 35 i więcej, dobrze: 26-34, średnio dobrze: 24-25, słabo: 17-23, bardzo słabo: poniżej 17
- Mężczyźni 50-59 lat
bardzo dobrze: 30 i więcej, dobrze: 22-29, średnio dobrze: 19-21, słabo: 12-18, bardzo słabo: poniżej 12
- Mężczyźni powyżej 60 lat
bardzo dobrze: 29 i więcej, dobrze: 20-28, średnio dobrze: 17-19, słabo: 10-16, bardzo słabo: poniżej 10
- Kobiety w wieku 30-39 lat:
bardzo dobrze: 30 i więcej, dobrze: 22-29, średnio dobrze: 19-21, słabo: 12-18, bardzo słabo: poniżej 12
- Kobiety w wieku 40-49 lat:
bardzo dobrze: 26 i więcej, dobrze: 18-25, średnio dobrze: 15-17, słabo: 8-14, bardzo słabo: poniżej 8
- Kobiety w wieku 50-59 lat:
bardzo dobrze: 21 i więcej, dobrze: 14-20, średnio dobrze: 11-13, słabo: 5-11, bardzo słabo: poniżej 5
- Kobiety powyżej 60 lat:
bardzo dobrze: 20 i więcej, dobrze: 13-19, średnio dobrze: 10-12, słabo: 4-9, bardzo słabo: poniżej 4
Źródło: IFA/MediWeb
Wybrane firmy medyczne oferujące pakiety dla przedsiębiorstw
Centrum Falck Medycyna
- Warszawa, Gdańsk, Szczecin, Kraków, Poznań, Katowice, Łódź, Olsztyn - www.group4falck.pl
Medicover - Warszawa, Gdańsk, Gdynia, Katowice, Kraków, Łódź, Poznań, Wrocław, Szczecin - www.medicover.pl
Lux Med - Warszawa, Gdańsk, Łódź, Poznań - www.luxmed.pl
Centrum Medyczne LIM - Warszawa, Kraków - www.cm-lim.com.pl
Centrum Medyczne Damiana - Warszawa - www.damian.com.pl
Centrum Medyczne Euromed - Warszawa - tel. (22) 529 70 00
AVI Centrum Medyczne - Warszawa - www.avi.med.pl
Centrum Medyczne Dantex-Med - Warszawa - www.dantexmed.pl
Euromed Centrum Medyczne - Lublin - www.euromed-cm.pl
Swissmed Szpital - Gdańsk - www.swissmed.com.pl
Aldemed Centrum Medyczne - Zielona Góra - www.aldemed.pl
Centrum Medyczne Enel-Med - Warszawa - www.enel.pl
Wymienione firmy wykonują wstępne i okresowe badania pracowników
w ramach podstawowego pakietu oferowanego przez Narodowy Fundusz Zdrowia oraz świadczą usługi o charakterze szerszym niż wynika to z ustawowego obowiązku.
Powyższa lista ma charakter subiektywny. Znalazły się na niej firmy dominujące na polskim rynku oraz takie, o których wiemy, że odgrywają znaczącą rolę w swoich regionach. Nie należy jej traktować jako listy polecającej.
Decyzję w sprawie wyboru partnera pozostawiamy zainteresowanym.