Co to znaczy nowoczesny kraj?

Co to znaczy nowoczesny kraj?

Dodano:   /  Zmieniono: 
Polska w roku 2005 była niewątpliwie krajem znacznie nowocześniejszym niż Polska dziesięć lat temu
Pytanie, czy Polska dzięki członkostwu w Unii stała się już - na tle innych - krajem nowoczesnym, wymaga ustalenia, co oznacza słowo nowoczesny. Chodzi oczywiście o sens ekonomiczny tego słowa. Intuicyjnie nie mamy problemów z odpowiedzią, jednak gdy staramy się mierzyć nowoczesność, używając różnych wskaźników rozwoju gospodarczego, pojawiają się problemy.
Po pierwsze, o ile nie mamy wielu wątpliwości, co oznacza wzrost nowoczesności w danym kraju, o tyle problemem są porównania międzynarodowe. W 2005 roku Polska była niewątpliwie krajem znacznie nowocześniejszym niż np. dziesięć lat temu - świadczy o tym wyższy o 44 proc. poziom wydajności pracy i PKB, realnie dwuipółkrotnie wyższy poziom eksportu, wzrost udziału nowoczesnych maszyn i urządzeń w kapitale produkcyjnym, większy udział osób z wyższym wykształceniem. Czy jednak Polska w roku 2005 jest gospodarką nowocześniejszą od np. gospodarki Portugalii? W niektórych dziedzinach z pewnością, np. odsetek osób z wyższym wykształceniem jest u nas dwukrotnie wyższy, szybciej rośnie produkcja, a inwestorzy chętniej wybierają Polskę jako miejsce lokalizacji kapitału. Z kolei wydajność pracy (mierzona w PKB na zatrudnionego) jest w Portugalii wyższa, wyższe są też w relacji do PKB wydatki na badania i rozwój, w lepszym stanie jest infrastruktura. Problem w zakresie porównań bierze się więc stąd, że o ile w kraju, który się rozwija, szybszy lub wolniejszy postęp odnotowywany jest zazwyczaj we wszystkich dziedzinach równocześnie, o tyle dwa różne kraje będą zazwyczaj się charakteryzować nierównomiernym zaawansowaniem postępu w różnych dziedzinach.
Po drugie, nie zawsze łatwo jest zinterpretować wskaźniki charakteryzujące nowoczesność gospodarki - te same mogą co innego oznaczać w różnych warunkach. Stosunkowo niski udział usług w PKB Czech lub Turcji (ok. 57 proc.) niewątpliwie wskazuje na przestarzałą strukturę gospodarki w porównaniu np. z Francją, gdzie jest to 72 proc. Jednak jeszcze niższy niż w Czechach poziom tego wskaźnika w Irlandii nie świadczy wcale o zacofaniu, ale jest pochodną cudu gospodarczego, który w ostatnim dziesięcioleciu spowodował niezwykle silny wzrost udziału przemysłu przetwórczego w PKB (po części kosztem usług). Zawodzić może też najczęściej stosowana miara rozwoju, czyli PKB na głowę mieszkańca. Uważa się, że Finlandia dzięki niezwykłemu rozwojowi zaawansowanych technologicznie przemysłów ma jedną z najnowocześniejszych gospodarek Europy, jednak poziom PKB na głowę jest tam wciąż nieco niższy niż u większości starych członków Unii.
Po trzecie, oceniając nowoczesność kraju, trzeba brać pod uwagę punkt rozwojowy, w którym jest gospodarka. Niemcy, kraj o niezwykle wysokich kosztach pracy i poziomie wydajności pracy, dla utrzymania lub wzrostu potrzebują najnowszych zdobyczy nauki i techniki. Polska lub Węgry, startując ze znacznie niższego poziomu, mogą być gospodarkami bardzo nowoczesnymi, nie inwestując aż tak dużej części PKB w badania, ale zadowalając się głównie importem nowoczesnych technologii. Podobnie jest z wydajnością pracy. USA mają wydajność pracy - w przeliczeniu na godzinę roboczą - niższą od Francji. Ponieważ jednak zatrudniają większą część ludności, a pracownicy pracują przeciętnie o niemal 20 proc. dłużej niż we Francji, to Francuzi zazdroszczą Amerykanom dochodów i nowoczesności ich gospodarki, a nie odwrotnie.
Oceniając nowoczesność krajów, trzeba więc być ostrożnym. Najlepiej się opierać na wybranych charakterystykach, które w niezaprzeczalny sposób wpływają na perspektywy rozwoju gospodarczego. Takim wskaźnikiem może być rozwój kapitału ludzkiego - im lepiej wykształceni są ludzie, tym większe są szanse na szybki wzrost gospodarczy. A w tej dziedzinie, mimo obserwowanego postępu, Polska ma jeszcze wiele do zrobienia.