Jak sprawdzić pośrednika

Jak sprawdzić pośrednika

Dodano:   /  Zmieniono: 
Skorzystanie z usług wyspecjalizowanej agencji pośredniczącej w obrocie nieruchomościami wydaje się w wielu sytuacjach nieuniknione. Małe i średnie firmy rzadko mają pracowników, którzy potrafią się rozeznać w jakości ofert, a kupno budynku czy gruntu to poważna i kosztowna operacja. Warto więc jej przeprowadzenie powierzyć fachowcom.


Na co zwracać uwagę, badając rzetelność agencji?

Po pierwsze, czy ma licencję. Przepisy pozwalają wprawdzie na rejestrowanie firm pośredniczących w obrocie nieruchomościami bez stosownych uprawnień, ale nie mają one prawa wystawiać klientom faktur za tego rodzaju usługę. To rodzi próby omijania przepisów; trzeba jednak pamiętać, że chytry dwa razy traci - kontrola urzędu skarbowego może wykazać niezgodność dokumentów z prawem i nie dość, że legalność transakcji stanie pod znakiem zapytania, to jeszcze narazimy się na kary finansowe.

Po drugie, czy ma wykupioną polisę ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej; dobra agencja bierze na siebie ciężar sprawdzenia wszystkich prawnych aspektów transakcji; jeżeli nie wywiąże się z tego obowiązku, nabywca może mieć poważne problemy związane z prawem do użytkowania nieruchomości; wszystkie straty poniesione z tego tytułu zobowiązany jest wtedy pokryć pośrednik, a precyzyjniej mówiąc - jego ubezpieczyciel.

Po trzecie, czy jest wiarygodna. Przed rozpoczęciem rozmów z agencją warto zdobyć wiedzę ogólną na jej temat. Nie ma żadnych miarodajnych list referencyjnych; w tej sytuacji najlepsze są opinie zbierane z rynku, informacje o przeprowadzonych transakcjach i fora dyskusyjne, na których klienci często wymieniają się opiniami.

Po czwarte, gotowość pośrednika do wzięcia na siebie wszystkich spraw związanych z transakcją, zwłaszcza dotyczących uzyskania niezbędnych dokumentów; im więcej tego typu czynności agent zrzuca na klienta, tym jest mniej wiarygodny.

Po piąte, czy ma doświadczenie w tego typu operacjach.

Po szóste, szybki test na operatywność; jak szybko dostarczy nam pierwszych informacji na temat poszukiwanych nieruchomości, czy pomoże w ich obejrzeniu, umożliwi kontakt z właścicielem itp.

Po siódme, czy nie chce nas naciągnąć. Zasada jest prosta. Klient nie wpłaca żadnych zaliczek na poczet usługi. Prowizja pobierana jest wyłącznie od kwoty transakcji. Jest to od 1,5 do ok. 3,1 proc. plus podatek VAT. Choć nie ma tu mowy o standardach, najczęściej jest to ok. 2,9 proc. Renomowane agencje stosują rabaty i są gotowe do negocjowania ofert. Jeśli ktoś deklaruje, że zadowoli się niższą prowizją, może to być sygnał, że stosuje ceny dumpingowe i skoro jest nielojalny wobec konkurentów, podobnie może się zachować wobec nas. Wspomniany przedział prowizji określa bowiem granice opłacalności działania.

Po ósme, czy stawiają warunki. Jeżeli agent żąda od nas na początku podpisania dokumentów gwarantujących jego firmie wyłączność na usługi wobec nas, przyjrzyjmy mu się dokładniej. Nie jest to praktyka stosowana przez firmy pośrednictwa wobec kupujących, raczej świadczy o chęci usidlenia nas. Umowę o wyłączności można podpisać z renomowaną agencją, wtedy gdy mamy pewność, że będziemy traktowani w szczególny sposób. Agent zrobi wszystko, by jak najszybciej znaleźć dla nas odpowiednią ofertę.

Po dziewiąte, czy jest kompetentnym doradcą. Warto spytać o prognozy dotyczące opłacalności transakcji i usłyszane od agenta opinie zweryfikować w kilku innych źródłach. Może to być dobry sprawdzian wiedzy osoby, która nas obsługuje, na temat sytuacji na rynku.

Po dziesiąte, czy szewc chodzi w butach? Nie jest to najważniejszy element wpływający na decyzję, ale warto się przyjrzeć siedzibie firmy. Ma to być jej wizytówka, podobnie jak obsługujący nas pracownicy. Jeżeli biuro mieści się w obskurnych pomieszczeniach, jest niechlujne, brudne lub panuje w nim bałagan, może to być sygnał, że podobny będzie poziom obsługi.