1 zł - taki jest koszt przesyłki za list zwykły, polecony lub ekspresowy wysłanej za pośrednictwem Miejskiej Poczty Doręczeniowej z Rybnika. Kiedy zamykaliśmy ten numer BusinessWeeka, pierwsza prywatna poczta - jak ochrzciły ją media - jeszcze działała, ale jej dni są policzone. Urząd Regulacji Telekomunikacji i Poczty zapowiedział kontrolę w firmie, ponieważ ta nie wystąpiła o zezwolenie na świadczenie usług pocztowych. Ponadto urzędnicy - na podstawie doniesień prasowych - domniemywali, że prywatna poczta może naruszać obszar zastrzeżony dla Poczty Polskiej. Zgodnie z prawem przesyłki o wadze do 350 g może doręczać tylko publiczny operator, a pełna liberalizacja rynku nastąpi w 2009 roku.
O ile pamięć nas nie myli, w 1985 r. symbolem stał się pewien przedsiębiorczy obywatel, który do podprzemyskiej wsi dowoził pieczywo kupowane w miejskim sklepie. Trafił do aresztu, potem zarobił wyrok za spekulację. A nas naszła refleksja, że nawet po zmianie ustroju prekursorzy wolnego rynku wciąż mają pod górkę. M.B.
O ile pamięć nas nie myli, w 1985 r. symbolem stał się pewien przedsiębiorczy obywatel, który do podprzemyskiej wsi dowoził pieczywo kupowane w miejskim sklepie. Trafił do aresztu, potem zarobił wyrok za spekulację. A nas naszła refleksja, że nawet po zmianie ustroju prekursorzy wolnego rynku wciąż mają pod górkę. M.B.