Szokujące znalezisko przy drodze. Nadpalone listy z ZUS w śniegu

Szokujące znalezisko przy drodze. Nadpalone listy z ZUS w śniegu

List z ZUS
List z ZUS Źródło: Shutterstock / AFilipczuk
Nadpalone listy z PIT-ami i numerami PESEL leżały w śniegu pod Białymstokiem. Policja bada sprawę, a ekspert ostrzega przed ryzykiem kradzieży danych.

Mieszkańcy miejscowości Sochoń w powiecie białostockim na Podlasiu natknęli się na drodze na porozrzucane przesyłki – część z nich była nadpalona, inne otwarte. W kopertach znajdowały się dokumenty zawierające dane osobowe i dokładne adresy odbiorców.

Listy nie dotarły do adresatów. Skandal na Podlasiu

Jak się okazało, korespondencja pochodziła głównie z banków, ZUS oraz Wojskowego Biura Emerytalnego w Białymstoku. Wśród dokumentów znajdowały się także formularze PIT za ubiegły rok.

Listy leżały w śniegu pod wiaduktem przy trasie z Białegostoku do Augustowa. Mimo że koperty były przypalone, przemoczone i zabrudzone, bez trudu można było odczytać dane adresatów – nie tylko imiona, nazwiska i adresy, lecz także numery PESEL oraz informacje o wysokości dochodów. Część kopert była już wcześniej otwarta.

Przesyłki były adresowane do mieszkańców białostockiego osiedla Nowe Miasto, oddalonego o kilkanaście kilometrów od miejsca, w którym je znaleziono. W gronie adresatów byli m.in. byli żołnierze.

Porzucone przesyłki z ZUS i banków. Ekspert ostrzega

Rzeczniczka Poczty Polskiej Joanna Trzaska-Wieczorek przeprosiła za incydent i poinformowała, że przesyłki zostały zabezpieczone, a pracownik odpowiedzialny za zdarzenie stracił pracę.

Okoliczności sprawy wyjaśnia policja. Śledczy ustalą, dlaczego korespondencja nie trafiła do odbiorców i w jaki sposób doszło do jej zniszczenia, narażając adresatów na ryzyko kradzieży danych. – Konsekwencje prawne może ponieść jednak nie tylko osoba, która bezpośrednio zawiniła, ale również instytucje, które dopuściły się ujawnienia danych osobowych, a tu kary mogą być milionowe – przekazał Piotr Czubaty, specjalista ds. ochrony danych osobowych w rozmowie z Radiem Białystok.

Osoby, do których listy nie dotarły, przyznają, że obawiają się wykorzystania swoich danych przez oszustów – zwłaszcza że dokumenty zawierały informacje pozwalające m.in. na próbę wyłudzenia kredytu. Eksperci podkreślają, że w takiej sytuacji warto jak najszybciej zastrzec numer PESEL, by ograniczyć ryzyko nadużyć.

Czytaj też:
PiS chce powołać nową służbę. Będzie mogła aresztować nawet cywila?
Czytaj też:
89-latka padła ofiarą oszustów. Zaskakujący finał sprawy

Źródło: Radio Białystok