„Wór w zakonie” nową zmorą policji. Ich obecność w Polsce świadczy o poważnym problemie

„Wór w zakonie” nową zmorą policji. Ich obecność w Polsce świadczy o poważnym problemie

Akcja CBŚP
Akcja CBŚP Źródło: Policja
W minionym roku nadal wzrastała liczba cudzoziemców, podejrzanych o udział w przestępczości zorganizowanej. Na podstawie raportu CBŚP, „Rzeczpospolita” ostrzega przed poważnymi kłopotami.

Raport Centralnego Biura Śledczego Policji za 2025 rok pokazuje, że przestępczość zorganizowana w wykonaniu cudzoziemców to rosnący problem w naszym kraju. W ubiegłym roku podejrzanych o taką działalność było 265 osób, z czego ponad 80 proc. należało do grupy rosyjskojęzycznej.

Obcokrajowcy w gangach w Polsce. Raport CBŚP podsumowuje 2025 rok

– To sygnał, że rosyjskojęzyczne struktury przestępcze zakorzeniają się nad Wisłą – komentował w rozmowie z gazetą Tomasz Safjański, były oficer policji, profesor Akademii WSB w Dąbrowie Górniczej, wicedyrektor Centrum Badań nad Bezpieczeństwem Transgranicznym. W minionym roku liczba cudzoziemców podejrzanych o przestępczość zorganizowaną wzrosła o 44 proc., a w środowisku rosyjskojęzycznym o prawie 45 proc.

Oznacza to, że co dziesiąty podejrzany o taką działalność w naszym kraju jest cudzoziemcem. CBŚP nie daje oczywiście za wygraną i rozbiło przez ten rok 157 gangów, z czego 131 polskich, 20 międzynarodowych i 6 rosyjskojęzycznych. Mowa o szerokim katalogu przestępstw: handlu narkotykami, przemycie, oszustwach, napadach czy rozbojach.

Z 265 cudzoziemców z zarzutami, 216 było narodowości rosyjskojęzycznej: 111 ukraińskiej, 45 białoruskiej, 23 ormiańskiej. Rzuca się w oczy, że w 2024 roku za przynależność do gangu zatrzymano jednego Gruzina, a w 2025 roku już 11. Duży jest też przyrost u Białorusinów, bo aż czterokrotny i Ormian – dwukrotny.

Przestępczość zorganizowana obcokrajowców. Problem narasta

Kryminolog prof. Brunon Hołyst zauważa, że niedawno zorganizowane grupy przestępcze złożone z cudzoziemców stanowiły u nas tylko 2 proc. ogólnej przestępczości. Teraz odsetek ten rośnie, a przestępcy są lepiej zorganizowano. To zarówno grupy mieszane z polskimi, jak i całkowicie zamknięte. Niektóre sterowane są na miejscu, niektóre z zagranicy, a niektóre niemal w całości zlokalizowane są poza granicami naszego kraju, jak na przykład ukraińskie call center w Kijowie czy Odessie, oszukujące ludzi metodą „na bankowca”.

Warto zauważyć, że większość operacji prowadzona jest „po cichu”. Przed kilkoma dniami CBŚP pochwaliło się, że zatrzymało już 5 „worów w zakonie” czyli odpowiedników „ojca chrzestnego” w postradzieckich grupach. To z jednej strony sukces, a z drugiej potwierdzenie, że gruzińskie mafie na tyle zadomowiły się w Polsce, że potrzebują nadzorujących je na miejscu szefów.

– W perspektywie trzech lat zakładam dalszy wzrost liczby członków rosyjskojęzycznych grup przestępczych oraz zwiększenie skali ich zaangażowania w przestępczość gospodarczą, przemyt, nielegalną migrację, handel ludźmi i cyberprzestępczość. W najbliższych pięciu latach rosyjskojęzyczna przestępczość zorganizowana na dobre zakorzeni się w Polsce, stanie się wysoce profesjonalna i hermetyczna – oceniał Safjański.

Czytaj też:
Którzy obcokrajowcy najczęściej dokonują przestępstw w Polsce? Wyróżniają się 3 grupy
Czytaj też:
Nie żyje obywatel Szwecji ugodzony nożem w Gdańsku. Sprawcy grozi dożywocie

Źródło: Rzeczpospolita