Gry na telefony komórkowe są coraz popularniejsze, co pobudza zainteresowanie dużych producentów
Haida Berg nieczęsto opowiada o swojej fascynacji tetrisem, elektroniczną grą, która polega na szybkim układaniu spadających różnokształtnych klocków. - Mówi się, że w tą grę grają jedynie 14-letni chłopcy. Jednak Berg nie może się opanować. Gdy razem z mężem podróżuje po bezkresnych drogach Nevady, jadąc do kolejnych klientów, którym instaluje zestawy do odbioru telewizji satelitarnej, kompletnie zatraca się, grając w tetris.
- Wystarczy ściągnąć program za pięć dolarów i czas upływa błyskawicznie - dodaje Berg.
Tetris był popularną grą, dzięki której pod koniec lat 80. wielkim hitem stał się Game Boy produkowany przez Nintendo. Jednak teraz najszybciej rozwijającą się branżą są gry do telefonów komórkowych. Ich dystrybutorzy liczą na to, że wkrótce na rynku pojawią się miliony ludzi podobnych do Berg. 20 kwietnia br. firma Jamdat Mobile z Los Angeles zapłaciła 137 mln dolarów za przejęcie rywala Blue Lava Wireless z siedzibą w Honolulu. Przedsiębiorstwo jest wyłącznym właścicielem prawa do sprzedaży komórkowej wersji tetrisa na całym świecie przez kolejne 15 lat.
Nie trzeba być mistrzem tetrisa, by połączyć w całość elementy tej układanki. Gry na telefony komórkowe są coraz popularniejsze i można się spodziewać, że wkrótce dojdzie do prawdziwej eksplozji tego rynku. - Do końca tego roku wartość światowego rynku gier do telefonów komórkowych może osiągnąć 2,6 mld USD, wobec 587 mln dolarów w 2003 roku - informuje Informa Telecoms & Media, londyńska firma konsultingowa.
- Popyt na gry na komórki rośnie tak szybko, że już wkrótce branża może być bardziej zyskowna niż obecna maszynka do robienia pieniędzy, czyli rynek dzwonków do telefonów, wart 3,5 mld dolarów - uważa Mark Nagel, dyrektor z Cingular Wireless w Atlancie.
Największą popularnością cieszą się na razie wciąż proste gry, jednak oferta stale się wzbogaca. Zainteresowanie grami do komórek zaczynają zdradzać także wielcy reprezentanci światowego rynku gier wideo wartego 20 mld dolarów. Producenci gier na konsole, tacy jak Electronic Arts z Redwood City w Kalifornii i Activision z Santa Monica, dotychczas skupiali się głównie na produkcji gier do PlayStation 2 Sony czy Xbox Microsoftu. Dzięki kolorowym wyświetlaczom i mocy zbliżonej do komputerów osobistych z początku lat 90. telefony komórkowe coraz bardziej przypominają jednak minikonsole. W ubiegłym roku Activision podwoił liczbę pracowników w dziale gier do telefonów komórkowych, aby stworzyć gry wieloosobowe i wzbogacone o grafikę trójwymiarową.
Taniej niż na konsole
Producentów pobudza wizja pokaźnych marż ze sprzedaży gier na komórki. Programy te są znacznie mniej skomplikowane i wykorzystują dużo prostszą grafikę. W efekcie są o wiele tańsze w produkcji od gier na konsole. Poza tym większość z nich nie wymaga kosztownego opakowania, bo ściąga się je przede wszystkim z internetu.
Gry są także niemal idealnym narzędziem marketingowym. Wersja Shrek 2 na telefon komórkowy wprowadzona na rynek w ubiegłym roku przez Activision informuje graczy o tym, jak omijać niektóre poziomy wersji na konsolę. Wiele wskazuje też na to, że gry takie staną się też oczkiem w głowie niektórych dorosłych, takich jak Haida Berg, którzy mają wolną chwilę.
- Wystarczy ściągnąć program za pięć dolarów i czas upływa błyskawicznie - dodaje Berg.
Tetris był popularną grą, dzięki której pod koniec lat 80. wielkim hitem stał się Game Boy produkowany przez Nintendo. Jednak teraz najszybciej rozwijającą się branżą są gry do telefonów komórkowych. Ich dystrybutorzy liczą na to, że wkrótce na rynku pojawią się miliony ludzi podobnych do Berg. 20 kwietnia br. firma Jamdat Mobile z Los Angeles zapłaciła 137 mln dolarów za przejęcie rywala Blue Lava Wireless z siedzibą w Honolulu. Przedsiębiorstwo jest wyłącznym właścicielem prawa do sprzedaży komórkowej wersji tetrisa na całym świecie przez kolejne 15 lat.
Nie trzeba być mistrzem tetrisa, by połączyć w całość elementy tej układanki. Gry na telefony komórkowe są coraz popularniejsze i można się spodziewać, że wkrótce dojdzie do prawdziwej eksplozji tego rynku. - Do końca tego roku wartość światowego rynku gier do telefonów komórkowych może osiągnąć 2,6 mld USD, wobec 587 mln dolarów w 2003 roku - informuje Informa Telecoms & Media, londyńska firma konsultingowa.
- Popyt na gry na komórki rośnie tak szybko, że już wkrótce branża może być bardziej zyskowna niż obecna maszynka do robienia pieniędzy, czyli rynek dzwonków do telefonów, wart 3,5 mld dolarów - uważa Mark Nagel, dyrektor z Cingular Wireless w Atlancie.
Największą popularnością cieszą się na razie wciąż proste gry, jednak oferta stale się wzbogaca. Zainteresowanie grami do komórek zaczynają zdradzać także wielcy reprezentanci światowego rynku gier wideo wartego 20 mld dolarów. Producenci gier na konsole, tacy jak Electronic Arts z Redwood City w Kalifornii i Activision z Santa Monica, dotychczas skupiali się głównie na produkcji gier do PlayStation 2 Sony czy Xbox Microsoftu. Dzięki kolorowym wyświetlaczom i mocy zbliżonej do komputerów osobistych z początku lat 90. telefony komórkowe coraz bardziej przypominają jednak minikonsole. W ubiegłym roku Activision podwoił liczbę pracowników w dziale gier do telefonów komórkowych, aby stworzyć gry wieloosobowe i wzbogacone o grafikę trójwymiarową.
Taniej niż na konsole
Producentów pobudza wizja pokaźnych marż ze sprzedaży gier na komórki. Programy te są znacznie mniej skomplikowane i wykorzystują dużo prostszą grafikę. W efekcie są o wiele tańsze w produkcji od gier na konsole. Poza tym większość z nich nie wymaga kosztownego opakowania, bo ściąga się je przede wszystkim z internetu.
Gry są także niemal idealnym narzędziem marketingowym. Wersja Shrek 2 na telefon komórkowy wprowadzona na rynek w ubiegłym roku przez Activision informuje graczy o tym, jak omijać niektóre poziomy wersji na konsolę. Wiele wskazuje też na to, że gry takie staną się też oczkiem w głowie niektórych dorosłych, takich jak Haida Berg, którzy mają wolną chwilę.