Dzisiejsi zachodnioeuropejscy socjaliści to przepoczwarzeni dawni komuniści. To pokolenie roku 1968, które nadal uważa, że ma receptę na szczęście. Dla nich człowiek jest istotą plastyczną, dającą się uformować w dowolny sposób, którą jak już włoży się w system to stworzy mechanizm doskonały. Jednostka jest tylko częścią, najważniejszy jest system. To pokrótce cała istota totalitaryzmu i nieważne czy nazwiemy to faszyzmem czy komunizmem. Ten system zawsze będzie siał śmierć i zniszczenie. I z pewnością zasługuje na potępienie. Kłopot w tym, że dzisiejsi socjalistyczni piewcy ideałów całą gębą czerpią i czerpali z wolności i zasobności Zachodu. Ich życie w żaden sposób nie przypomina życia uczestników komunistycznego eksperymentu. Ale nic straconego. Są jeszcze oazy idealizmu. Proponuję w ramach dłuższego szkolenia wysłać wszystkich socjalistów na Białoruś. Tam znajdą pewnie odpowiednią strawę dla swych intelektów. O ich dokonaniach będzie nam pewnie donosić idealna - bo nieznosząca złych wiadomości - lokalna prasa.
Grzegorz Sadowski